PAP/Wojtek Jargiło

Rolnicy będą kontynuować protest w Warszawie

Rolnicy, mimo rozmów z rządem, nie rezygnują z protestów w całej Polsce. W najbliższą środę szykuje się kolejny wielki protest w Warszawie. Tym razem będzie on organizowany przez „Solidarność”.

W czwartek odbyło się spotkanie rolników z delegacją rządową na czele z Donaldem Tuskiem, jednak rolnicy nie usłyszeli żadnych konkretów dotyczących realizacji ich postulatów. Kontynuujemy protest aż do skutku – podkreślił rolnik z Dolnego Śląska, Waldemar Mazurek.

– Od tego są politycy, żeby nasze problemy rozwiązać. Polscy rolnicy nie cofną się. Nie mamy gdzie się cofnąć – powiedział Waldemar Mazurek.

Rolnicy niezmiennie żądają odejścia polskiego rządu od zapisów Europejskiego Zielonego Ładu, zamknięcia granic z Ukrainą oraz ochrony hodowli zwierząt. Dali temu ogromy wyraz podczas środowego protestu na ulicach Warszawy.

Sądząc po słowach posła Krzysztofa Paszyka z PSL, od słów do realizacji postulatów jest jeszcze daleka droga.

– Tu nie będzie cudów, nie będzie z dnia na dzień efektów, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki – oświadczył poseł Krzysztof Paszyk.

Z kolei współkoalicjant PSL, Polska 2050, ustami marszałka Sejmu, Szymona Hołowni, wprost przekonuje, że Zielony Ład jest nam potrzebny.

– Zielony Ład nie jest zły i nikt mnie nie przekona, że jest inaczej – oświadczył marszałek Szymon Hołownia.

Konkretnych działań, a nie słów, żąda rolnicza „Solidarność”, której przedstawiciele wyszli z rozmów z premierem. Związkowcy łączą siły z innymi grupami zawodowymi. Przewodniczący NSZZ „Solidarność”, Piotr Duda, zapowiedział wielki protest w Warszawie 6 marca.

„Zielony Ład to zniszczenie polskiego rolnictwa, drogi prąd i ciepło. (…) Widzimy się na proteście 6 marca w Warszawie o godz. 11.00” – brzmi treść materiału promującego wydarzenie opublikowanego przez Piotra Dudę na platformie X.

Tymczasem rolnicy nieprzerwanie od miesiąca protestują na granicy z Ukrainą. Niekontrolowany napływ zbóż i handel nimi przez nieuczciwych pośredników z Polski spowodował, że ziarno od polskich rolników zalega w magazynach – podkreślił ekspert ds. rolnictwa, Marek Wojciechowski.

– Jeżeli chodzi chociażby o zboża, to ceny są na poziomie 500, 600 zł za tonę pszenicy. To jest diametralnie poniżej kosztów produkcji – zwrócił uwagę Marek Wojciechowski.

Polski rząd bierze pod uwagę całkowite zamknięcie granicy z Ukrainą dla  towarów rolno-spożywczych, ale to może skończyć się odwetem ze strony Kijowa. Dodatkowo coraz więcej mówi się o masowym napływie towarów rolno-spożywczych z Rosji.

To w rękach Brukseli są wszystkie narzędzia mogące zatrzymać ten proceder – wskazał b. minister rolnictwa, Henryk Kowalczyk.

– Zamknięcie Ukrainy będzie miało symboliczne znaczenie, ale realnie Unia Europejska powinna zamknąć import zboża przede wszystkim z Rosji. To dopiero będzie mogło uzdrawiać sytuację rynkową – powiedział Henryk Kowalczyk.

Biorąc pod uwagę falę ogromnych protestów, która przelewa się przez całą Unię Europejską, rolnicy są w stanie wymóc na brukselskich decydentach zmianę w polityce klimatycznej.

Nadal mają też duże poparcie reszty społeczeństwa – zauważył socjolog, prof. Arkadiusz Jabłoński.

– Ludzie słyszą, widzą i mają wrażenie, że w kolejnych etapach będzie to dotyczyło także ich. Zatem jest to poparcie – zaznaczył prof. Arkadiusz Jabłoński.

Protesty rolnicze mogą przełożyć się na wyniki zbliżających się wyborów samorządowych i europejskich, o czym politycy doskonale wiedzą.

TV Trwam News

drukuj

Drogi Czytelniku naszego portalu,
każdego dnia – specjalnie dla Ciebie – publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła i naszej Ojczyzny. Odważnie stajemy w obronie naszej wiary i nauki Kościoła. Jednak bez Twojej pomocy kontynuacja naszej misji będzie coraz trudniejsza. Dlatego prosimy Cię o pomoc.
Od pewnego czasu istnieje możliwość przekazywania online darów serca na Radio Maryja i Tv Trwam – za pomocą kart kredytowych, debetowych i innych elektronicznych form płatniczych. Prosimy o Twoje wsparcie
Redakcja portalu radiomaryja.pl