Rezygnacja szefa Polskiej Grupy Zbrojeniowej

Prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej złożył rezygnację. Sytuacja naszej zbrojeniówki jest bardzo trudna – alarmuje opozycja.

Firmy zbrojeniowe na całym świecie rosną, pozyskują nowe zamówienia, rozwijają technologie, zatrudniają nowych pracowników. W Polskiej Grupie Zbrojeniowej dzieje się jednak coś zupełnie innego.

– Spójrzmy na poszczególne zakłady (…): WZL nr 2, które dzisiaj są w katastrofalnej sytuacji; (…) Nitro-chem, który dziś nie rozwija się tak, jak powinien; zakłady Dezamet, które miały budować nowe linie amunicyjne, a nie budują, ponieważ między innymi nie przygotowano terenu, w którym ten zakład miałby się rozwijać. Wreszcie zakłady Bumar, które miały produkować czołgi na potrzeby polskiej armii. Czołgów w polskiej armii nie ma, kontraktów podpisanych nie ma, zakłady się zwijają. To tylko kilka przykładów zakładów Polskiej Grupy Zbrojeniowej – a jest ich dużo więcej – które są dziś w trudnej kondycji finansowej, mimo że powinny się rozwijać i notować rekordowe zyski. Ale to, co dla mnie osobiście najbardziej bulwersujące w tej sprawie, to fakt, że pan Krzysztof Trofiniak składa rezygnację w kilka dni po tym, jak – domniemuję – nabył uprawnienie do odprawy i zakazu konkurencji – mówił Bartosz Kownacki, poseł PiS i były wiceminister obrony narodowej.

TV Trwam News

drukuj