fot. flickr.com

Raport ONZ: od 2013 roku ponad 7500 dzieci zabito lub raniono w Jemenie

W ciągu ostatnich niecałych sześciu lat w Jemenie zostało zabitych lub rannych w rezultacie nalotów, ostrzału artyleryjskiego, walk, zamachów samobójczych, wybuchów min ponad 7500 dzieci – stwierdza najnowszy raport ONZ.

Według dokumentu, który obejmuje okres od 1 kwietnia 2013 roku do 31 grudnia 2018 roku, liczba ofiar wśród dzieci może być jeszcze większa z uwagi na trudności z monitorowaniem sytuacji w Jemenie. Raport opublikowano w piątek.

Śmierć i obrażenia to tylko część z blisko 11 800 poważnych przypadków naruszeń prawa wobec dzieci – oświadczył w raporcie sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres.

Konflikt w Jemenie rozprzestrzenił się wraz z zajęciem w 2014 roku Sany, stolicy kraju, przez wspieranych przez Iran szyickich rebeliantów z ruchu Huti, którzy obalili rząd prezydenta Abd-Rabbu Mansura Hadiego. Jemen pogrążony jest w chaosie od 2011 roku, gdy społeczna rewolta położyła kres wieloletnim dyktatorskim rządom prezydenta Alego Abd Allaha Salaha. Konflikt nasilił się, gdy w marcu 2015 roku interwencję w Jemenie rozpoczęła międzynarodowa koalicja pod wodzą Arabii Saudyjskiej (Bahrajn, Bangladesz, Egipt, Jordania, Katar, Kuwejt, Maroko, Senegal, Sudan i Zjednoczone Emiraty Arabskie), sprzymierzona z Mansurem Hadim.

W nalotach koalicji niszczone są m.in. szkoły i szpitale; celem bywają zgromadzenia weselne. Huti używają natomiast dronów i rakiet. Konflikt wywołał najgorszy kryzys humanitarny i doprowadził Jemen na skraj klęski głodu.

Virginia Gamba, specjalna przedstawicielka ONZ ds. dzieci, wezwała strony konfliktu i czynniki mające na nie wpływ do „nadania priorytetu pokojowi i zaangażowania się w negocjacje pokojowe”.

Według raportu największa liczba przypadków naruszeń prawa wobec dzieci to 7508 przypadków śmierci lub poważnych okaleczeń.

Zwerbowanie i wykorzystywanie w konflikcie 3034 dzieci przez walczące strony, w tym 1940 przez rebeliantów Huti, to drugie z najpoważniejszych naruszeń prawa. Według raportu udało się potwierdzić zatrzymanie 340 chłopców za rzeczywiste bądź domniemane powiązania z walczącymi stronami.

Potwierdzono tylko 11 doniesień o gwałtach i przemocy seksualnej, wyjaśniając, że ich liczba pozostaje niedoszacowana z uwagi „głównie na strach przed stygmatyzacją ofiar i brak służb reagujących”. Trudna jest także weryfikacja uprowadzeń – potwierdzono tylko 17 przypadków.

ONZ potwierdziła 828 przypadków, kiedy dzieciom odmówiono pomocy humanitarnej.

W trakcie konfliktu w Jemenie często atakowane są szkoły i szpitale; ONZ potwierdziła 345 przypadków częściowego lub całkowitego zburzenia takich budynków. Wielką troską napawa – według raportu – potwierdzenie wojskowego wykorzystania 258 szkół.

PAP/RIRM

drukuj