fot. wikipedia.org

R. Czarnecki: Głosowanie w sprawie brexitu w Izbie Gmin wzmacnia pozycję torysów

Wtorkowe głosowanie w sprawie brexitu w Izbie Gmin wzmacnia pozycję torysów na brytyjskiej scenie polityczne. Jeśli premier Boris Johnson rozpisze nowe wybory parlamentarne, to prawdopodobnie wygrają je konserwatyści – uważa europoseł Ryszard Czarnecki (PiS).

Ryszard Czarnecki powiedział dziennikarzom w europarlamencie w Strasburgu, że wyniki głosowania w Izbie Gmin oznaczają zapewne formalne przedłużenie terminu wyjścia Wielkiej Brytanii z UE o trzy miesiące, czyli do końca stycznia.

„W praktyce może to nastąpić wcześniej, gdy zakończy się procedowanie w Izbie Gmin i Izbie Lordów oraz ponownie w Izbie Gmin. Teoretycznie nawet w ciągu kilku tygodniu Londyn może opuścić Unię Europejską. W każdym razie nie ma już tego pistoletu z datą nad głową House of Commons” – powiedział Ryszard Czarnecki.

Jak dodał, istnieje też wymiar wewnętrzny sprawy.

„Mianowicie to, że zwycięzcą jest jednak premier Boris Johnson. Umowa została zaakceptowana, a więc udało się to, czego nie udało się w trzech podejściach jego poprzedniczce Theresie May. To oznacza, że Johnson uzyskuje silniejszy mandat. Zapewne rozpisze wybory parlamentarne i zapewne je wygra. To oczywiście nie jest pewne, ale prawdopodobne” – zaznaczył europoseł.

W opinii Czarneckiego, jest to dowodem na to, że zawsze – bez względu na kontynent, ustrój i czas – polityka międzynarodowa danego państwa jest pochodną polityki wewnętrznej.

„Tak naprawdę Johnsonowi w tej sprawie chodziło o to, żeby zostać premierem (…) i się utrzymać. (…) Czy jako PiS martwimy się, że zwiększa się szansa kontynuowania rządów konserwatystów w Wielkiej Brytanii? Nie, nie martwimy się. Wręcz przeciwnie” – wskazał.

Brytyjska Izba Gmin poparła we wtorek w pierwszym głosowaniu rządowy projekt ustawy o porozumieniu w sprawie wystąpienia z UE, ale odrzuciła plan, by procedowanie ustawy zakończyć w ciągu zaledwie trzech dni. To stawia pod znakiem zapytania brexit w dniu 31 października.

Ustawa o porozumieniu w sprawie wystąpienia z UE – nazwana w skrócie WAB – miała dać politycznym uzgodnieniom z UE w wynegocjowanej przez rząd Johnsona umowie prawnie obowiązującą moc. Rząd przestawił liczący 110 stron projekt w poniedziałek wieczorem i chciał, aby prace nad nim odbyły się w ekspresowym tempie – Izba Gmin miała już w czwartek przeprowadzić ostatnie głosowanie i przesłać go do Izby Lordów. Takie tempo umożliwiłoby dotrzymanie złożonej przez Johnsona obietnicy wyjścia kraju z UE 31 października.

Izba Gmin we wtorek wieczorem poparła w pierwszym głosowaniu projekt, co oznacza zgodę na przesłanie go do komisji. Za wnioskiem opowiedziało się 329 posłów – 285 z Partii Konserwatywnej, 25 niezależnych, ale także, wbrew stanowisku partii, 19 laburzystów. Przeciwnych było 299 – w tym 217 laburzystów, deputowani wszystkich pozostałych ugrupowań opozycji oraz ze wspierającej dotychczas rząd północnoirlandzkiej Demokratycznej Partii Unionistów.

PAP

drukuj