fot. Marek Borawski/Nasz Dziennik

PZL Świdnik chce zamknięcia przetargu śmigłowców bez wyboru oferty

PZL Świdnik domaga się zamknięcia przetargu na 50 śmigłowców dla armii bez wyboru oferty. Dziś producent będzie walczył o swoje prawa w sądzie – informuje dziennik „Rzeczpospolita”. Firma ma zarzucić wojskowym decydentom, m.in. 17 poważnych naruszeń prawa dotyczących offsetu.

W kwietniu ubiegłego roku rząd PO-PSL zakwalifikował ofertę „Airbus Helicopters” do etapu testów i do końcowych negocjacji z francuskimi śmigłowcami. Odrzucił natomiast oferty firm, które mają swoje zakłady w Mielcu i Świdniku.

Marian Kokoszka, przewodniczący „Solidarności” w PZL Mielec liczy, że przetarg zostanie unieważniony i dodaje, że nieprawidłowości wokół niego niekorzystnie wpłynęły na załogę spółek.

Załogi Świdnika i Mielca bacznie przyglądają się poczynaniom związanym z tym przetargiem i liczą na to, że ten werdykt pójdzie po ich myśli. Czyli, że przetarg zostanie unieważniony i zostanie rozpisany nowy, który pozwoli wszystkim oferentom na takich samych warunkach wrócić do gry. Jeśli nowy przetarg pozwoli wrócić tym firmą do gry, to stworzy się szansa wybrania firmy, która produkuje ten sprzęt w Polsce i przy tak ogromnych wydatkach budżetowych, jakie mają być przeznaczone na zakup tych śmigłowców, część tych pieniędzy wróci do polskiego budżetu. To stworzy również możliwość dalszego rozwoju doliny lotniczej – podkreśla Marian Kokoszka.

Pozew przeciwko Ministerstwie Obrony Narodowej kierowanemu przez byłego ministra Tomasza Siemoniaka, PZL Świdnik złożył w Sądzie Okręgowym w Warszawie wiosną zeszłego roku.

„Solidarność” Przemysłu Lotniczego apelowała też do koalicji PO-PSL o unieważnienie przetargu.

RIRM

drukuj