fot. Ewa Sądej/Nasz Dziennik

Prześladowania chrześcijan w Pakistanie

„Chrześcijan w Pakistanie jest ok. 1 proc. i konstytucyjnie jesteśmy uznawani za gorszych od muzułmanów” – mówił ks. abp Sebastian Shaw, ordynariusz diecezji Lahaur w Pakistanie w programie „Polski punkt widzenia” na antenie Telewizji Trwam.

Coraz częściej dochodzi do ataków przez tzw. islamskie bojówki. Atakują one nie tylko chrześcijan, ale również i inne odłamy islamu, gdyż ich zdaniem każdy, kto nie żyje tak jak oni, musi umrzeć – powiedział ks. abp Shaw i wskazał jak do tych ataków odnosi się pakistański rząd.

Ze strony rządu jest nastawienie takie, że aby panował pokój w Pakistanie, musi być coraz więcej tolerancji. Jednak wśród społeczeństwa pojęcie tolerancji jest bardzo rzadko spotykane. Rząd doskonale wie o tym, że istnieje coś takiego jak dyskryminacja i prześladowania. Doskonałym przykładem na to jest postać Asi Bibi. Nie zmienia to faktu, że rząd powinien czynić więcej, aby zapobiegać tego typu atakom. Powinien sięgać do korzeni tego ataku, a mianowicie sięgać do podręczników. Tam należy szukać źródła tej nietolerancji. Już w szkole dzieci powinny być uczone i mieć świadomość, że nawet, jeśli w Pakistanie żyje 96 proc. muzułmanów, a chrześcijan tylko 1 proc., to inni też mają prawo do życia – zaznaczył ks. abp Sebastian Shaw.

Ordynariusz diecezji Lahaur dodał, że w pakistańskiej konstytucji jest zapis, iż prezydentem i premierem Pakistanu może być tylko osoba, która jest muzułmaninem. To sprawia, że chrześcijanie są o wiele gorzej traktowani. Jest to, więc dyskryminacja zapisana w konstytucji, bo nawet o wiele lepiej wykształcony chrześcijanin nie jest w stanie objąć wysokich stanowisk w państwie.

W prawie jest również mowa o tym, że będą stosowane kary za nieprawidłowe wyrażanie się o Mahomecie. To prawo powoduje bardzo wiele problemów dla chrześcijan i innych mniejszości, ponieważ często jest używane z powodu nienawiści przeciwko mniejszością. Zdarza się, że prawo używane jest w złym celu – mówił ks. prof. Waldemar Cisło, dyrektor polskiej sekcji Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie, i wskazywał przykład takiego postępowania.

Jeśli jakaś muzułmańska rodzina chce załatwić swoje porachunki przeciwko chrześcijanom, to oskarża ją np. o sprofanowanie Koranu. Mieliśmy ostatnio taki przypadek. Została oskarżona chrześcijańska kobieta, która była analfabetką, o sprofanowanie Koranu, bo za jej domem znaleziono jakieś kartki papieru, które nie miały nic wspólnego z Koranem. Zanim jednak sprawdzono, iż te kartki to nie jest Koran, wzburzony tłum wrzucił tę kobietę do pieca, w którym wypalano cegły. Kobieta ta była w szóstym miesiącu ciąży i nie pomogły żadne błagania. Żywcem ją spalono. Dopiero po fakcie okazało się, że było to zwykłe oskarżenie. I takich przypadków w Pakistanie jest wiele – podkreślił ks. prof. Waldemar Cisło.

Ks. abp Shaw odniósł się również do Asi Bibi, której prześladowanie znane jest na całym świecie.

Nawet w wyroku, który podał sędzia na rozprawie Asi Bibi, jest zapisane, że ona niczego nie powiedziała przeciwko prorokowi Mahometowi, a powodem tego zamieszania było to, że kobiety, które pracowały na jednej plantacji pokłóciły się o szklankę wody. Sędzia zaznaczył, że każde nieporozumienie może być skierowane w kierunku tego prawa o bluźnierstwie. To jest bardzo słabe świadectwo tego sędziego. Pomimo, że te dowody są tak słabe i jest czynione wiele wysiłku, aby uwolnić Asię Bibi – właściwie wiadomym jest, że jest ona niewinna – to ciągle jest w więzieniu. Czyli widzimy, rząd mówi o tym, iż stara się zwalczać tę dyskryminację, ale ciągle są podobne przypadki. My możemy jedynie modlić się za Asię Bibi, ale widzimy, że jej sytuacja jest bardzo trudna – wskazał ks. abp Sebastian Shaw.

Coraz częściej dochodzi również do ataków na kościoły chrześcijańskie w Pakistanie. Ordynariusz diecezji Lahaur, przywołał historię takiego napadu ze swojej diecezji, który miał miejsce w 2015 roku.

W czasie trwania modlitwy w kościele ustawiana jest przed nim służba, która ma pilnować porządku i bezpieczeństwa. Są to młodzi chłopcy (coś w rodzaju harcerstwa). Zauważyli oni bardzo szybko idącego człowieka, który w ich przekonaniu wyglądał jak samobójca, i który próbował przedostać się do kościoła. Podczas tego zamieszania jeden z tych chłopców własnym ciałem zakrył tego samobójcę podczas detonacji ładunku. W ten sposób uratował on wielu ludzi oddając swoje życie za innych. W tym czasie w kościele znajdowało się około 1500 osób – powiedział ks. abp Sebastian Shaw.

Wśród tak wielkiego cierpienia chrześcijan na terenie Pakistanu staram się mówić ludziom o wielkim darze życia, jaki otrzymaliśmy od Boga – zaznaczył ks. abp Shaw i dodał, że chrześcijanin nie może poddawać się lękowi i strachowi.

Cały program „Polski punkt widzenia” do obejrzenia [tutaj]

RIRM

drukuj