fot. twitter.com

Przed Pałacem Prezydenckim warszawiacy ułożyli żółte tulipany w hołdzie Marii Kaczyńskiej

W sobotę w południe przed Pałacem Prezydenckim mieszkańcy stolicy ułożyli żółte tulipany, aby uczcić pamięć i oddać hołd pierwszej damie Marii Kaczyńskiej, która zginęła w katastrofie pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 r.

13 kwietnia 2010 r. trumna z ciałem pierwszej damy została przywieziona do Warszawy; o godz. 12 trumna przybyła do Pałacu Prezydenckiego. Wówczas rodacy żegnali Marię Kaczyńską dywanem z żółtych tulipanów ułożonych na Krakowskim Przedmieściu, co w późniejszych latach przerodziło się w tradycję.

W tym roku kwiaty przed Pałacem Prezydenckim złożyli m.in.: rzecznik prezydenta Błażej Spychalski oraz europoseł PiS Ryszard Czarnecki. Po obu stronach chodnika na Krakowskim Przedmieściu w pobliżu pałacu tulipany układały także prywatne osoby. Przed pałacem wystawiono wartę honorową.

„Jest to piękna tradycja. Te tulipany nazywają się Maria Kaczyńska, a składanie ich to jest oddanie hołdu niesamowitej kobiecie jaką była ś.p. prezydentowa. Jesteśmy ogromnie wdzięczni wszystkim osobom, które przychodzą pod pałac prezydencki z tulipanami i rozkładając je, oddają Marii Kaczyńskiej należyty jej hołd i szacunek” – powiedział rzecznik prezydenta.

Ryszard Czarnecki wrócił uwagę, że Maria Kaczyńska była miłośniczką kwiatów.

„To jest piękny zwyczaj. Pamiętamy o naszej prezydentowej, która kochała kwiaty, a z nich najbardziej tulipany. To jest bardzo ciepła tradycja, bo właśnie w tym dniu jest rocznica, kiedy Maria Kaczyńska wróciła do nas z Rosji. Właśnie w ten sposób staramy się to upamiętniać” – powiedział europoseł PiS.

Anna Gmurek, jedna z osób, które przyniosły kwiaty przed pałac prezydencki, zapytana dlaczego przyszła z tulipanami na Krakowskie Przedmieście powiedziała, że jest tutaj co roku od dziewięciu lat.

„Przychodzę tutaj od dziewięciu lat. Maria Kaczyńska była pierwszą damą o wielkiej charyzmie, była bardzo odważna. Mnie jest tego dnia co roku niezmiernie smutno” – powiedziała Anna Gmurek.

10 kwietnia 2010 r. w katastrofie smoleńskiej zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński z małżonką Marią; polska delegacja udawała się na obchody 70. rocznicy Zbrodni Katyńskiej.

Trzy dni później trumnę z ciałem Marii Kaczyńskiej witały na ulicach Warszawy tysiące osób. Na trasie przejazdu spontanicznie rzucali tulipany.

W 2008 r. Holender Jan Ligthart nazwał na cześć Marii Kaczyńskiej kremowo-żółtą odmianę tulipanów. Kwiaty są długie na 50 cm; termin ich kwitnienia przypada na przełom kwietnia i maja. Stworzenie tej odmiany zajęło słynnemu hodowcy 18 lat.

PAP/RIRM

drukuj