Program PO tylko dla bogatych
Zapowiadany przez rząd PO-PSL program „Mieszkanie dla Młodych” jest mniej korzystny niż wygasająca z końcem roku „Rodzina na Swoim”. Według polityków PiS to program dla bogatych.
Rząd chce dopłacać młodym rodzinom i singlom co najmniej 10 proc. wartości kredytu na mieszkanie do 75 m kw. Jeżeli rodzina ma dzieci może dostać kolejne dopłaty. Mieszkanie będzie musiało jednak pochodzić z rynku pierwotnego. Resort budownictwa liczy, że z programu może skorzystać 36 tys. rodzin rocznie.
W ubiegłym roku przy programie „Rodzina na Swoim” zaciągnięto 27,5 tys. kredytów na zakup mieszkań na rynku wtórnym, 14 tys. na rynku pierwotnym.
Anna Milewska – ekonomistka mówi, że pomysł może zostać zrealizowany jedynie przy założeniu, że młodzi będą mieli prace a ceny nowych mieszkań będą kształtować się na obecnym poziomie.
– Żeby taki program spełnił swoją funkcję, potrzebne będą uregulowania kredytowe dotyczące tzw. umów zlecenia, umów o dzieło, a więc umów w oparciu o które większość młodych ludzi jest zatrudniona. Dzisiaj banki niechętnie udzielają kredytów dla osób, które nie posiadają umowy tzw. stałej, a posiadają wyłącznie umowę o dzieło albo umowę zlecenie. W związku z tym niezbędne będzie uregulowanie od strony Komisji Nadzoru Finansowego, która wydałaby odpowiednie zalecenie i rekomendacje dotyczące zdolności kredytowej – powiedziała Anna Milewska.Pięcioosobowa rodzina mogłaby liczyć na ok. 58 tys. zł dopłaty do kredytu, wynika z analiz ekonomistów. W wygasającym programie nawet 76 tys. zł.
Poseł Maria Zuba, członek sejmowej Komisji Polityki Społecznej stwierdziła, że rząd Donalda Tuska już w ubiegłym roku robił wszystko, aby wygasić ten program. Dodatkowo wojewodowie ustalili limit cen mieszkań na niskim poziomie.
– Rząd zapowiada swój program, który jest zdecydowanie gorszym programem, ograniczającym w znaczącym stopniu dostęp do mieszkania. Jednocześnie to nie jest program dla młodych ludzi, którzy dopiero zaczynają start w życie. To program dla tej części społeczeństwa, która jest bogata. Biedniejsi, którzy sobie nie radzą, niestety na ten program nie zdecydują się, ponieważ, jest to rozwiązanie bardzo kosztowne – akcentuje poseł Maria Zuba.
Wypowiedź Anny Milewskiej:
Wypowiedź poseł Marii Zuby:
RIRM
