pixabay.com

Prof. W. Mielczarski: Ceny energii, dzięki rozwiązaniom, które wdrożyliśmy, trzymają się na stosunkowo niskim poziomie, dlatego trzeba kontynuować te rozwiązania przynajmniej przez pół roku

Ceny energii, dzięki rozwiązaniom, które wdrożyliśmy, trzymają się na stosunkowo niskim poziomie, nie są bolesne dla odbiorców, dlatego trzeba kontynuować te rozwiązania przynajmniej przez pół roku, a może nawet dłużej. Obrazki pokazujące, jaki jest skład energii, z jakich paliw ona pochodzi, powinny dać wszystkim do myślenia, że nie możemy zrobić dekarbonizacji, ponieważ nie mamy alternatywy – akcentował prof. Władysław Mielczarski, ekspert z Instytutu Elektroenergetyki Politechniki Łódzkiej, w środowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

Sejm w najbliższym czasie ma zająć się kwestią energetyki. Posłowie Koalicji Obywatelskiej i Trzeciej Drogi podpisali się pod projektem ustawy, która zakłada, że ceny prądu i gazu dla gospodarstw domowych mają pozostać zamrożone do końca czerwca przyszłego roku.

– W tej chwili nie można zbyt wiele zrobić ze względu na bardzo niepewną sytuację, która jest zarówno w polskiej energetyce, jak również za granicą. Za naszymi granicami toczy się wojna i ona może przejść w bardzo różne stadia. W związku z tym wydaje się, że najlepszym rozwiązaniem będzie po prostu przedłużenie obecnych rozwiązań co najmniej o pół roku. Analiza sytuacji zewnętrznej pokaże, czy można w jakiś sposób zmienić obowiązujące przepisy lub poziom ceny rozliczeniowej, którą mamy do tej pory. Niewiele można zrobić. Rozsądek podpowiada, że sytuacja jest tak trudna, więc kontynuujmy to, co mamy. Ceny energii, dzięki rozwiązaniom, które wdrożyliśmy, trzymają się na stosunkowo niskim poziomie, nie są bolesne dla odbiorców, dlatego trzeba kontynuować te rozwiązania przynajmniej przez pół roku, a może nawet dłużej – ocenił prof. Władysław Mielczarski.

Zdaniem gościa audycji obecnie bezpieczeństwo energetyczne nie jest zagrożone, ale jego przyszłość wydaje się być niepewna. Jak wskazał, szczegółowe informacje na temat bezpieczeństwa dostaw energii elektrycznej można znaleźć na stronie pse.pl.

– Znajduje się tam mapa, z której można odczytać, skąd bierze się energia elektryczna, jaką zużywamy. Wczoraj i dzisiaj ponad 90 procent energii elektrycznej pochodzi z węgla (…). Obrazki pokazujące, jaki jest skład energii, z jakich paliw ona pochodzi, powinny dać wszystkim do myślenia, że nie możemy zrobić dekarbonizacji, ponieważ nie mamy alternatywy. Gazu jest mało i ledwie starcza nam do przemysłu chemicznego (…). Niepewność, która wynika z ogólnej sytuacji politycznej na świecie, jest pogarszana polityką niezrozumiałą, a nawet samobójczą – polityką Unii Europejskiej, która prowadzi do dekarbonizacji. Dzisiaj, jeżeli mamy w domu ciepło, to dlatego, że elektrociepłownie mają węgiel (…). Elektrownie węglowe dostarczają nam energię (…). Jak będziemy likwidować górnictwo i energetykę węglową, będzie gorzej – stwierdził ekspert z Instytutu Elektroenergetyki Politechniki Łódzkiej.

Prof. Władysław Mielczarski zwrócił uwagę na negatywne skutki trwającego programu likwidacji kopalń, który polega na zaprzestaniu wydobycia węgla kamiennego i zamknięciu zakładu górniczego lub jego oznaczonej części.

– Jest to program, który budzi we mnie wewnętrzne sprzeciwy. Gdyby to był program konserwacji kopalń, zalewania ich wodą, by później je odzyskać, ale my niszczymy kopalnie, (…) zasypujemy szyby, by nigdy z nich nie skorzystać (…). Patrząc na naszą zachodnią granicę, nasi sąsiedzi – mówię o Niemcach – również zawieszali energetykę węglową (…). Zakonserwowali kopalnię węgla kamiennego i w każdej chwili mogą ją „rozkonserwować”. Zupełnie tego nie rozumiem, jak nie rozumiem likwidacji elektrowni Ostrołęka C, która była bardzo potrzebna. Zaczęliśmy tam budować blok, zainwestowaliśmy dwa miliardy, a później to rozwalono. Naprawdę nie rozumiem, dlaczego nie możemy działać racjonalnie – zastanawiał się gość audycji.

Kiedy Polska przestanie wydobywać węgiel z kopalń, a nie powstanie do tej pory żadna opłacalna alternatywa, wówczas – jak podkreślił ekspert – trzeba będzie importować energię od innych krajów.

– Już dzisiaj importujemy dwa tysiące megawatów energii. To jest bardzo dużo. Powinniśmy sami się zrównoważyć, a nie opierać na imporcie. Będziemy importować, będziemy bardzo zależni od innych. Niemcy, którzy mają bardzo dużo elektrowni węgla brunatnego, (…) będą mogli sprzedawać nam energię, a ona będzie coraz droższa. W Polsce energia jest jedną z droższych, ale przez to, że likwidujemy kopalnie (…). Nieracjonalna polityka europejska jest jeszcze bardziej nieracjonalna w polskim wydaniu (…). Nie uważam, że przez następny rok będzie dużo drożej, bo (…) nikt w Polsce, kto będzie decydował o cenach, nie pozwoli na to, by one wzrosły kilkukrotnie – zaznaczył rozmówca Radia Maryja.

Całą rozmowę w prof. Władysławem Mielczarskim w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj

Drogi Czytelniku naszego portalu,
każdego dnia – specjalnie dla Ciebie – publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła i naszej Ojczyzny. Odważnie stajemy w obronie naszej wiary i nauki Kościoła. Jednak bez Twojej pomocy kontynuacja naszej misji będzie coraz trudniejsza. Dlatego prosimy Cię o pomoc.
Od pewnego czasu istnieje możliwość przekazywania online darów serca na Radio Maryja i Tv Trwam – za pomocą kart kredytowych, debetowych i innych elektronicznych form płatniczych. Prosimy o Twoje wsparcie
Redakcja portalu radiomaryja.pl