Prof. T. Grosse: Donald Trump załatwia swoje różne deale kosztem Ukrainy
Politolog prof. Tomasz Grosse, który był gościem programu „Polski punkt widzenia” w TV Trwam, zwrócił uwagę na transakcyjne podejście prezydenta Donalda Trumpa w relacjach z Ukrainą. Pozytywnie ocenił też sygnały dotyczące zmiany pierwotniej wersji umowy między USA a Ukrainą ws. złóż mineralnych.
W tym lub w przyszłym tygodniu może dojść do spotkania prezydentów USA i Ukrainy oraz podpisania umowy o minerałach. Zapowiedział to w poniedziałek prezydent Donald Trump, określając finalizację negocjacji w tej sprawie jako „bardzo bliską”.
Politolog prof. Tomasz Grzegorz Grosse w TV Trwam ocenił, że jest to styl działań biznesmena; transakcyjny. Zauważył, że w zamian za pieniądze w postaci amerykańskiego uzbrojenia, które pozwoliły zarobić korporacjom w USA i napędzić popyt oraz rozwój gospodarczy tego kraju, prezydent Donald Trump oczekuje ukraińskich surowców.
– W tej pierwszej propozycji nie chodziło o surowce, tylko 50 proc. zysków od eksploatacji tych surowców przez wiele dziesięcioleci, bez żadnych gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy i bez tak naprawdę nawet obecności firm amerykańskich, bez inwestycji amerykańskich w te surowce. To miały być tylko zyski. W związku z tym to była propozycja trudna. Ta umowa nie została podpisana i ona będzie prawdopodobnie zmieniana tak, żeby ją uczynić bardziej, chociaż w minimalnym stopniu, korzystną również dla strony ukraińskiej. To dobrze. Natomiast to pokazuje, w jaki sposób Donald Trump podchodzi do Ukrainy i niestety załatwia te swoje różne deale kosztem Ukrainy, państwa, które przegrywa wojnę – powiedział prof. Tomasz Grzegorz Grosse.
Politolog zauważył, że biznesmen Donald Trump chciałby też odbudować relacje ekonomiczne z Rosją. W związku z tym – jak wskazał – może on pójść ścieżką byłej kanclerz Niemiec, Angeli Merkel, która też uważała, że można zrobić z Władimira Putina przyjaciela geopolitycznego poprzez różne deale. Pytanie, czy Donald Trump się nie przeliczy tak jak Niemcy – wskazał politolog. Dlatego Polska musi pilnować swoich interesów. Trzeba mieć plan B i dopilnować, by wschodnia flanka nadal pełniła funkcję odstraszającą – dodał prof. Tomasz Grzegorz Grosse.
RIRM




