fot. sxc.hu

Prof. Szyszko: Nadgorliwość PO niszczy polskie zasoby geologiczne

W Polsce już niedługo będzie można wtłaczać dwutlenek węgla pod ziemię. Ostatecznie zdecydował dziś o tym prezydent Bronisław Komorowski, który podpisał nowelizację prawa geologicznego i górniczego.

Nowela wdraża unijną dyrektywę CCS. Metoda ta polega na wychwyceniu różnymi metodami CO2, powstającego w wyniku spalania paliw kopalnych, skroplenia, przetransportowania do miejsca składowania i wtłoczenia do izolowanej formacji geologicznej w celu trwałego przechowania.

Prof. Jan Szyszko, były minister środowiska podkreśla, że rząd ściśle współpracuje z prezydentem w kierunku niszczenia polskich zasobów geologicznych. Poseł dodaje, że choć nowe przepisy wynikają z unijnej dyrektywy, nie byliśmy zobowiązani do tego, aby to wykonać.

– Ustawa mogłaby brzmieć bardzo prosto: „Polska nie składuje dwutlenku węgla w pokładach geologicznych” i również byłoby to spełnienie dyrektywy w zakresie podzielnego składowania dwutlenku węgla. Ale rząd wyraźnie z wielką nadgorliwością zmierza w tym kierunku, aby płacić za składowanie dwutlenku węgla w pokładach geologicznych, gdzie cena jednej składowanej tony dwutlenku węgla będzie dochodziła do 100 euro. Oczywiście kosztami tymi będzie obciążone społeczeństwo, płacąc za takie produkty jak energia elektryczna, ciepło, stal, papier, czy szkło, gdyż to spowoduje podwyższenie cen tych produktów – powiedział były minister środowiska, Jan Szyszko.

Posłowie PiS i SP od początku prac nad nowelą podkreślali, że składowanie CO2 niesie za sobą zagrożenie dla środowiska, ale także dla człowieka.

Ostrzegali, że nie wszystkie podłoża nadają się do magazynowania dwutlenku węgla. Uwolnienie pierwiastka grozi nawet, śmiercią. Tymczasem Składowanie CO2 jest promowane przez Komisję Europejską jako jeden ze sposobów ograniczania emisji CO2 do atmosfery.

RIRM

drukuj