Prof. M. Ryba o debacie prezydenckiej: R. Trzaskowski popełnił strategiczny błąd uznając z góry Grzegorza Brauna za przestępcę
Gdyby Konfederacja była tożsama z PiS, to po co by ona była? Jeśli nie wprost poprze Karola Nawrockiego, to jednak powie to, co mówi Krzysztof Bosak, Ewa Zajączkowska-Hernik i inni: „nie Trzaskowski”. I to wystarczy. Nie chodzi o to, że uznają z punktu widzenia Konfederacji, że Karol Nawrocki jest ich idealnym kandydatem, tylko wskażą na zagrożenie dla Polski idące z przeciwnej strony. I to wtedy wszystko mieści się w kategoriach racjonalnej gry politycznej. Różnimy się, ale w sprawach Polski jesteśmy w stanie wspólnie stanąć obok siebie – wskazał prof. Mieczysław Ryba podczas sobotnich „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.
Sławomir Mentzen, który zajął trzecie miejsce w pierwszej turze wyborów prezydenckich, nie poparł oficjalnie ani Karola Nawrockiego, ani Rafała Trzaskowskiego. Dał im jednak możliwość dotarcia do swoich wyborców przed drugą turą wyborów, zapraszając obydwu kandydatów na wywiad do Torunia. Rozmowa na kanale YouTube Mentzena odbyła się już z obywatelskim kandydatem na prezydenta popieranym przez Prawo i Sprawiedliwość.
– Tak mniej więcej powinna się zachowywać Konfederacja przed wyborami parlamentarnymi, mówiąc, że wejdzie w koalicję z tym, kto zrealizuje jej program, a nie głosić hasło „PiS i PO – jedno zło”, które nie było mądre (…). Sławomir Mentzen nie może poprzeć Rafała Trzaskowskiego, bo to byłby jego koniec. Pamiętajmy, że mówimy o elektoracie prawicowym, aczkolwiek Konfederacja nie może się nie odróżniać od PiS. Stawia warunki, mówi o punktach programowych, które różnią ją z PiS i jak gdyby wymusza pewne odcięcie się Karola Nawrockiego od Mateusza Morawieckiego, a nawet od Jarosława Kaczyńskiego. Gdyby Konfederacja była tożsama z PiS, to po co by ona była? Jeśli nie wprost poprze Karola Nawrockiego, to jednak powie to, co mówi Krzysztof Bosak, Ewa Zajączkowska-Hernik i inni: „nie Trzaskowski”. I to wystarczy. Nie chodzi o to, że uznają z punktu widzenia Konfederacji, że Karol Nawrocki jest ich idealnym kandydatem, tylko wskażą na zagrożenie dla Polski idące z przeciwnej strony. I to wszystko wtedy mieści się w kategoriach racjonalnej gry politycznej. Różnimy się, ale w sprawach Polski jesteśmy w stanie wspólnie stanąć obok siebie – podkreślił politolog.
Gość Radia Maryja zwrócił uwagę, że teraz toczy się walka o głosy osób, które w pierwszej turze nie zagłosowały na dwóch głównych kandydatów.
– Karol Nawrocki do wczorajszej debaty telewizyjnej [z Rafałem Trzaskowskim] przystępował po to, żeby maksymalnie zmobilizować swój własny elektorat i zachęcić do głosowania wyborców Grzegorza Brauna oraz Sławomira Mentzena (…). Nie wszystkie głosy lewicowe są zmobilizowane przeciwko niemu. Mam tutaj na myśli nie tyle Szymona Hołownię Magdalenę Biejat czy Joannę Senyszyn, ale przede wszystkim Adriana Zandberga. To są głosy lewicy, ale opozycyjnej wobec tego, co się dzieje w Polsce. Wielu tych wyborców może nie pójść do głosowania (…). Z kolei Rafał Trzaskowski we wczorajszej debacie powinien nie mobilizować wyborców Mentzena i Brauna, nie denerwować ich. I moim zdaniem popełnił tutaj strategiczny błąd, uznając z góry Grzegorza Brauna za przestępcę. Jeśli on zadaje Karolowi Nawrockiemu pytanie, czy ułaskawi Brauna, który nie ma przecież nawet procesu sądowego, to co nam mówi? Braun jest już skazany? Ponad milion głosów padło na Grzegorza Brauna i z góry kandydat na prezydenta, Rafał Trzaskowski, mówi, że będzie on siedział. W ten sposób mobilizuje wyborców Brauna, którzy nie są zmobilizowani, do tego, by głosować na Karola Nawrockiego – zaznaczył prof. Mieczysław Ryba.
W niedzielę 25 maja ulicami Warszawy przejdzie „Wielki Marsz za Polską”. Gość „Aktualności dnia” wyraził obawę, że może dojść do prowokacji przygotowanych przez środowisko Donalda Tuska, jak to już w przeszłości miało miejsce podczas „Marszu Niepodległości”. Przebieg manifestacji organizowanej przez sztab Karola Nawrockiego pokażemy na antenie TV Trwam od godz. 12.15.
radiomaryja.pl



