fot. PAP/Leszek Szymański

Prof. M. Dyżewski: Bruce (Xiaoyu) Liu to artysta wyrastający poza zdobywców pierwszych nagród ostatnich edycji konkursu chopinowskiego. W oczy bije z kolei krzywda, której doznała Eva Gevorgyan – autentyczny talent

Co do pierwszego miejsca nie mamy wątpliwości. Skala zjawiska, jakim jest Bruce (Xiaoyu) Liu jest wyjątkowa. Uważam, że jest to artysta wyrastający poza zdobywców pierwszych nagród kilku ostatnich edycji tego konkursu – powiedział prof. Marek Dyżewski, były rektor Akademii Muzycznej we Wrocławiu, komentując wyniki XVIII Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina.

W nocy z 21 na 22 października poznaliśmy wyniki XVIII Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina. I miejsce zajął Bruce (Xiaoyu) Liu z Kanady.

Na bieżąco wyniki konkursu o laur Chopina komentował na platformie Youtube prof. Marek Dyżewski.

– W oczy bije krzywda, której doznała Eva Gevorgyan – autentyczny talent, zachwycająco grająca. Została pominięta w gronie już nawet nie sześcioro, ale ośmioro nagrodzonych. Wydaje mi się, że nagrodzenie Aimi Kobayashi na pozycji czwartej jest pewną nieadekwatnością. W komentarzu ją właśnie wskazałem jako egzemplaryczną pianistkę, gdy chodzi o odnoszenie się stylu gry do typu gry, wrażliwość pani Kobayashi na wymiar poetycki muzyki Fryderyka Chopina. Co do pierwszego miejsca nie mamy wątpliwości. Skala zjawiska, jakim jest Bruce (Xiaoyu) Liu jest wyjątkowa. Uważam, że jest to artysta wyrastający poza zdobywców pierwszych nagród kilku ostatnich edycji tego konkursu – ocenił były rektor Akademii Muzycznej we Wrocławiu.

„Jeżeli coś w sztuce jest wielkiego, to jest to dla niewielu, a jeżeli jest dla wielu, to nie może być wielkie” – mówił dawniej austriacki kompozytor Arnold Schönberg, którego myśl przytoczył prof. Marek Dyżewski.

– W kontekście losu tego konkursu i jego sławy w skali światowej, pomyłka Schoenberga jest rażąca. Właśnie Chopin jest wielkością dla wielu. Jeśli mamy 700 mln słuchaczy konkursu za pośrednictwem różnych mediów, to rzeczywiście jest to konkurs, który odbywa się na agorze świata – podkreślił.

Komentator nie ukrywa, że jego zdaniem stawianie za wzór chopinistyki niektórych pianistów tegorocznej edycji konkursu jest błędem.

– Nie chcę być niegrzeczny, ale Alexander Gadjiev, który raził brutalnością brzmienia, postawiony jako laureat nagrody za najlepsze wykonanie sonaty – jest pewnym nieporozumieniem. Jest to stawianie niedobrych wzorów gry Fryderyka Chopina. Jest to sprzeniewierzenie się w jakimś sensie idei, która legła u podstaw powołania tego konkursu przez prof. Żurawlewa. Jeśli byśmy stawiali jako wzory gry chopinowskiej – par excellence chopinowskiej – to znaczy poetyckiej, wrażliwej pod względem malarskim, także retorycznej, takich artystów jak właśnie Kobayashi, jak Avery Gagliano, jak Yasuko Furumi, to co innego. A jeżeli jest tutaj Alexander Gadjiev to jest to duże nieporozumienie – mówił.

Prof. Marek Dyżewski pogratulował uczestnikom XVIII Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina pracy, jaką wykonali. Jednocześnie podkreślił, iż „nie starczy życia, żeby się doskonalić, a każdy artysta, nawet ten największy, znajduje się w sytuacji niedorastania do zadania, jakie stawia sztuka”.

– Życzę wszystkim artystom tego konkursu, tym wyróżnionym, tym nagrodzonym, tym pominiętym i skrzywdzonym odnoszenia kolejnych zwycięstw nad swoją słabością, by na tym polu bitewnym przybliżać się do kolejnej swojej wizji – powiedział na zakończenie.

Cały komentarz prof. Marka Dyżewskiego dostępny jest [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj