fot. PAP/EPA.

Prof. K. Kubiak: Rosyjski system bezpieczeństwa jest na tyle nieszczelny, że służby ukraińskie są w stanie wykonywać skuteczne uderzenia

Rosyjski system bezpieczeństwa jest na tyle nieszczelny, że służby ukraińskie są w stanie znajdować w nim szczeliny i wykonywać skuteczne uderzenia. To nie jest sposób na wygranie wojny. Nie takimi działaniami się wojny wygrywa. Ale jest to istotny element czy istotne z ukłuć komara, które – gdy wykonywane są z dostatecznie wysoką intensywnością – niewątpliwie wpływają na rosyjską wolę walki – mówił o zamachu na wiceszefa GRU prof. Krzysztof Kubiak, ekspert ds. wojskowości, wykładowca akademicki, w piątkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.   

W piątek w Moskwie doszło do zamachu na wiceszefa rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU, generała Władimira Aleksiejewa. Rosyjskie media poinformowały, że został on poważnie ranny.

– Przede wszystkim świadczy to o tym, iż rosyjski system bezpieczeństwa jest na tyle nieszczelny, że służby ukraińskie są w stanie znajdować w nim szczeliny i wykonywać skuteczne uderzenia. To nie jest sposób na wygranie wojny. Nie takimi działaniami się wojny wygrywa. Ale jest to istotny element czy istotne z ukłuć komara, które – gdy wykonywane są z dostatecznie wysoką intensywnością – niewątpliwie wpływają na rosyjską wolę walki – ocenił prof. Krzysztof Kubiak.

24 lutego miną cztery lata od rozpoczęcia rosyjskiej inwazji Rosji na Ukrainę. Stany Zjednoczone dążą do zawarcia pokoju pomiędzy stronami. Efektem rozmów w Abu Zabi była m.in. wymiana ponad trzystu jeńców wojennych.

– Zapewne duży nacisk jest wywierany na strony konfliktu, by prezydent Trump mógł przed czwartą rocznicą ogłosić zakończenie wojny. Wbrew pozorom nie jest to wcale czynnik bagatelny. (…) W Stanach Zjednoczonych ponownie pojawia się sprawa przekazania Ukrainie uzbrojenia dalekiego zasięgu w postaci pocisków manewrujących Tomahawk. Trudno jednoznacznie zakładać, czy zakończenie wojny się zbliża, ale w kontekście rocznicy można postawić hipotezę, że zewnętrzne naciski, przede wszystkim amerykańskie, na Rosję i na Ukrainę ulegną czy już uległy nasileniu. (…) Wpływ agresywnych uderzeń rosyjskich na infrastrukturę energetyczną ma szczególne znaczenie w obliczu srogiej zimy. (…) Sposób działania rosyjskiego – jak na standardy nowoczesnej wojny – jest niesłychanie prymitywny. Ewidentnie widać sekwencyjność uderzeń rosyjskich. Czyli Rosjanie potrzebują kilku, kilkunastu dni na zgromadzenie odpowiedniego arsenału rakietowego, po czym wykonują zmasowane uderzenia. (…) Nie są w stanie utrzymać stałej intensywności działań. (…) Świadczy to paradoksalnie o słabości Rosji – stwierdził ekspert ds. wojskowości.

Ta słabość – jak zauważył gość audycji – jest również efektem szeroko rozumianych sankcji, jakie zostały nałożone na Rosję właśnie m.in. przez Stany Zjednoczone.

– Nie ma wątpliwości, że rosyjskie problemy z uzupełnianiem arsenału rakietowego, o których wspomniałem, są również jednym z następstw sankcji. Gospodarka rosyjska została odcięta od zachodniej technologii. Dostawy chińskie, a tym bardziej koreańskie czy irańskie nie są w stanie tego skompensować. Natomiast w tej chwili Amerykanie sięgnęli po instrument pośredni i potencjalnie bardzo dla Rosji bolesny. Mianowicie – nałożyli cła i ograniczenia na państwa, które kupują rosyjską ropę. Jest to szczególnie istotne w przypadku Indii, które kupują około czterdziestu procent rosyjskiej ropy. Jeżeli dopuścimy scenariusz, że Hindusi zrezygnują z rosyjskiej ropy po części lub w całości, wówczas strumień pieniędzy, które Rosja może przeznaczać na cele wojenne, zostanie poważnie ograniczony. Oczywiście zadziała to nie w przeciągu dwóch czy czterech dni, ale są to procesy rozłożone na tygodnie. I tutaj rodzi się pytanie, która ze stron tej wojny dłużej wytrzyma. Bo to już jest konfrontacja, która rozgrywa się według logiki wojny na wyniszczenie – zwracał uwagę wykładowca akademicki.

Całą rozmowę z prof. Krzysztofem Kubiakiem można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj