PAP/EPA

Prof. K. Kubiak: Rosja nie jest państwem racjonalnym

Rosja jest państwem mafijnym. Została przejęta przez grupę mafijną, a u swoich fundamentów dalej ma przednowoczesny wzorzec stepowego chanatu, gdzie kwestię sukcesji władzy rozwiązywano za pomocą jataganu i łuku. Rosja nie jest państwem racjonalnym, Rosja jest państwem rządzonym w sposób średniowieczny – mówił prof. Krzysztof Kubiak, historyk wojskowości, politolog, wykładowca Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach, dzieląc się ze słuchaczami Radia Maryja w audycji „Aktualności dnia” swoimi spostrzeżeniami na temat funkcjonowania współczesnego państwa rosyjskiego.

Piątkowy pucz Jewgienija Prigożyna, szefa najemniczej Grupy Wagnera, który zakończył się równie szybko i niespodziewanie, jak się rozpoczął, daje wgląd w to, jak w rzeczywistości działa państwo rosyjskie. Nie jest to diagnoza w żadnym wypadku pozytywna.

– Sytuacja, mówiąc najkrócej, jest po prostu groteskowa. Na początku konfliktu ukraińskiego pozwoliłem kolportować sobie zdanie, że aby zrozumieć Rosję, nie potrzebne są całe opasłe tomy studiów sowietologicznych – wystarczy sięgnąć po książkę Mario Puzo „Ojciec chrzestny”, bo de facto Rosja jest państwem mafijnym. Sądzę, że to, co obserwowaliśmy, to była próba sycylijsko-mafijnej rozgrywki. Właściciel Grupy Wagnera niewątpliwie nie jest szaleńcem. Podejmując tego rodzaju działania, był (…) uczestnikiem spisków, w które zamieszane musiały być jakieś prominentne postacie rosyjskich elit. Spisek się niewątpliwie nie udał – mówił prof. Krzysztof Kubiak.

Niedawny bunt jest nie tylko sytuacją groteskową, ale też niepokojącą.

– Wielkim niepokojem napawa fakt, iż w państwie dysponującym bronią atomową obserwujemy rozgrywki na poziomie ulicznych gangów – stwierdził politolog.

Fakt, że doszło do próby puczu, pokazuje, że poza Władimirem Putinem i jego koterią istnieją w Rosji także inni pretendenci do władzy. Interesująca jest mała skala reakcji służb na bunt, który równie dobrze mógł być początkiem wojny domowej.

– Reakcja armii rosyjskiej, struktur administracji, milicji, wreszcie OMON-u, świadczyć może wyłącznie o stepowym pochodzeniu tego państwa. Sądzę, że większość funkcjonariuszy lokalnej policji, którzy pozamykali się w swoich komendach, na tyle nie jest pewna sytuacji, iż nie wiedziała po prostu, po której stronie się opowiedzieć. Świadczy to o tym, że Rosja nie jest normalnym państwem, że została przejęta przez grupę mafijną, a u swoich fundamentów dalej ma pewien przednowoczesny wzorzec stepowego chanatu, gdzie kwestię sukcesji władzy rozwiązywano za pomocą jataganu i łuku. To świadczy również o olbrzymim błędzie zachodniej politologii (w tym naszej polskiej politologii), która usiłowała racjonalizować rosyjskie decyzje. Nie – Rosja nie jest państwem racjonalnym, Rosja jest państwem rządzonym w sposób średniowieczny – tłumaczył gość „Aktualności dnia”.

Ekspert zwrócił też uwagę, że w obliczu niedawnej próby puczu „rosyjski »car« okazał się miłosierny”.

– Obiecano amnestię czy też niewdrażanie żadnych postępowań wobec (…) tych wagnerowców, którzy nie wzięli bezpośredniego udziału w sytuacji, o której mówimy. Zatem, jak na wypowiedzenie lojalności, Kreml – być może po to, by załagodzić sytuację – do tej pory zachowuje się dość łagodnie. Może to świadczyć o tym, że rola formacji najemnych w działaniach przeciwko Ukrainie jest nawet większa, niż do tej pory zakładaliśmy – mówił prof. Krzysztof Kubiak.

Bunt wagnerowców pokazuje też, jakim zagrożeniem mogą być niekontrolowane tzw. prywatne organizacje wojskowe. Pucz Jewgienija Prigożyna stanowi także kolejne wyzwanie w kwestii bezpieczeństwa krajów Europy. O ile wcześniej zwracano uwagę na ekspansywne ambicje Federacji Rosyjskiej, tak teraz eksponuje się te rodzaje zagrożeń, które mogą wyniknąć z potencjalnej anarchii i bezrządu w Rosji.

– Trzeba analizować bardzo szerokie spektrum scenariuszy – od tych uważanych za prawdopodobne, po te graniczące ze sferą political fiction. Co więcej – na całe to szerokie spektrum scenariuszy trzeba przygotowywać konkretne środki zaradcze. Biorąc pod uwagę pewną dysproporcję potencjałów, jest to trudne dla pojedynczego państwa – nawet o możliwościach Polski. W związku z tym są dość istotne kwestie konsultacji międzynarodowych – podkreślił politolog.

Wskazał, że sytuacja w Rosji jest nieprzewidywalna.

Całość rozmowy z prof. Krzysztofem Kubiakiem jest dostępna [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj