fot. Monika Bilska

Prof. E. Łon: Zadaniem strategicznym Polski jest utrzymanie na trwale waluty narodowej

Można powiedzieć, że waluta narodowa to symbol niepodległości kraju. Rok temu obchodziliśmy setną rocznicę odzyskania niepodległości przez Polskę. Warto tu podkreślić, iż krokiem milowym do odzyskania polskiej państwowości i usprawnienia gospodarki była reforma Władysława Grabskiego. Polegała ona właśnie na stworzeniu własnej waluty przez odradzające się państwo polskie. Własna waluta ułatwiła reformę ówczesnej gospodarki i scaliła ziemie polskie w jeden organizm gospodarczy – podkreśla prof. Eryk Łon.

Waluta narodowa atrybutem suwerenności państwa

Waluta narodowa jest związana generalnie z narodem i państwem. Władysław Kosieradzki (współtwórca Centralnego Okręgu Przemysłowego) w książce „Zobowiązania w walutach zagranicznych” z 1935 roku wyraża pogląd, iż waluta narodowa jest związana z państwem, które ją tworzy. Można powiedzieć, że waluta narodowa to symbol niepodległości kraju. Rok temu obchodziliśmy setną rocznicę odzyskania niepodległości przez Polskę. Warto tu podkreślić, iż krokiem milowym do odzyskania polskiej państwowości i usprawnienia gospodarki była reforma Władysława Grabskiego. Polegała ona właśnie na stworzeniu własnej waluty przez odradzające się państwo polskie. Własna waluta ułatwiła reformę ówczesnej gospodarki i scaliła ziemie polskie w jeden organizm gospodarczy.

Warto pamiętać, iż własna waluta narodowa stwarza szereg korzyści. W 2007 roku sporządziłem raport „Dlaczego Polska nie powinna wchodzić do strefy euro”. Raport ten był opublikowany na stronach internetowych NBP za zgodą ówczesnego prezesa NBP śp. Sławomira Skrzypka. W raporcie tym podkreśliłem trzy ważne zalety suwerenności monetarnej, tzw. trzy swobody: swoboda wyboru celów działania banku centralnego, swoboda wyboru instrumentów polityki pieniężnej, które służą do wpływania na krajową gospodarkę oraz swoboda kształtowania relacji i współpracy między bankiem centralnym a najważniejszymi organami państwa takimi jak: prezydent, rząd czy parlament.

NBP dysponuje bardzo ważnymi instrumentami polityki gospodarczej

Narodowy Bank Polski jest naszym polskim bankiem centralnym. Warto zauważyć, iż NBP kieruje się nie tylko samym celem inflacyjnym, ale uwzględnia też troskę o polskie PKB. Ważną zatem przesłanką działania polskiego banku centralnego jest nie tylko projekcja inflacji, ale tworzona od pewnego czasu także projekcja PKB.

Polski bank centralny może też dokonywać interwencji walutowych. Np. w 2010 roku Narodowy Bank Polski dokonał interwencji na rynku walutowym stabilizując kurs złotego względem walut obcych w trosce o polskich eksporterów. Jeśliby Polska zlikwidowała złotego to nie mielibyśmy możliwości dokonywania takich interwencji.

Bank centralny zarządza też rezerwami walutowymi. Widać, że poszczególne banki centralne dywersyfikują skład swych rezerw walutowych wprowadzając tam obligacje korporacyjne a nawet akcje spółek. Angażowanie banku centralnego na rynku kapitałowym, czyli na rynku obligacji korporacyjnych oraz na rynku akcji to swoiste znaki czasu. To coś, co prawdopodobnie w przyszłości może być czymś bardziej powszechnym niż obecnie.

Trzeba wyraźnie zaznaczyć, iż możemy z tych wszystkich instrumentów polityki pieniężnej korzystać dla dobra własnego kraju. Żeby mieć jednak prawo do stosowania tych wszystkich opisanych wyżej instrumentów polityki pieniężnej musimy mieć prawo do  posiadania własnej waluty narodowej i polityki pieniężnej. Wejście Polski do strefy euro niweczyłoby możliwość wykorzystywania instrumentów krajowej polityki pieniężnej do stabilizowania i stymulowania polskiej gospodarki.

Strefa euro to eksperyment, którego skutki ekonomiczne są słabe

To jest tak, że strefa euro to w dalszym ciągu eksperyment. Tam jest wiele narodów. Nie ma jednego państwa narodowego. Z tego powodu są różnice zdań i różne interesy między poszczególnymi krajami, które trudno ze sobą pogodzić. Strefa euro jest z tego powodu obszarem walutowym nieoptymalnym, bo nie ma tam jednego dominującego narodu.

Cykle koniunkturalne w obrębie strefy euro są zróżnicowane. Oczywiście przebieg cykli może być podobny, ale mogą być też różnice. Trendy gospodarcze w poszczególnych krajach ulegają częstym modyfikacjom, ciągłym zmianom. Polityka pieniężna powinna być odmienna w zależności od sytuacji gospodarczej danego kraju a nie zunifikowana jak obecnie.

Natomiast strefa euro jest eksperymentem motywowanym głównie politycznie, którego skutki ekonomiczne są raczej słabe. Jest trwale niski wzrost gospodarczy w stosunku do wielu krajów, które mają własne waluty. Ponadto obserwujemy w strefie euro wysokie bezrobocie, zdecydowanie wyższe niż w wielu innych krajach.

Warto pozostać przy polskim złotym

Z tego punktu widzenia w ogóle jestem przeciwny wejściu do strefy euro. Można mówić o tym, że w ramach strefy euro jest dokonywana integracja i unifikacja prawa. Zatem poszczególne kraje tracą swobodę decydowania w różnych obszarach stanowienia prawa i prowadzenia polityki gospodarczej. Dlatego Polska powinna trzymać się daleko od strefy euro. Należy przyjąć także, że zadaniem strategicznym, kluczowym celem Polski powinno być utrzymanie na trwale waluty narodowej.

Euro korzystne dla wielkich korporacji międzynarodowych

Warto zauważyć, iż wedle badań Związku Banków Polskich sami bankowcy przyznają, że likwidacja polskiego złotego byłaby korzystna tylko dla wielkich korporacji międzynarodowych. Natomiast dla zwykłych konsumentów byłaby niekorzystna. To pokazuje, że również polscy bankowcy mają świadomość korzyści z faktu posiadania własnej waluty narodowej. Dlatego warto zachęcać Związek Banków Polskich, żeby nawet szerzej propagował wyniki tych badań, gdzie wyraźnie widać, że likwidacja złotego dla polskich konsumentów byłaby niekorzystna.

Głód suwerenności w wielu krajach członkowskich Unii Europejskiej

Obserwujemy głód suwerenności w poszczególnych krajach członkowskich Unii Europejskiej. On się szczególnie uaktywnił w Wlk. Brytanii. To Brytyjczycy jako pierwsi wychodzą z UE. Tam zresztą jest największa niechęć do wejścia do strefy euro, podobnie jak w Szwecji i Danii. Warto pamiętać, iż w Dani i Szwecji przeprowadzono referenda, w których odrzucono przystąpienie do strefy euro. Co ciekawe, Dania ma kurs stały a mimo to nie wchodzi do strefy euro. Polityka pieniężna zyskuje zatem na znaczeniu, bo relacja aktywów banków centralnych do PKB rośnie i dlatego szczególnie warto utrzymywać własną walutę narodową.

Warto zauważyć, że do tej pory nie ma procedur wychodzenia ze strefy euro. Aczkolwiek można sobie wyobrazić sytuację, że skoro doszło do zamiany hiszpańskiego peso na euro to możliwy byłby proces odwrotny. Hiszpania o tyle jest ciekawa, że ostanie wybory parlamentarne pokazały wzrost poparcia dla partii Vox, partii zdecydowanie eurosceptycznej, niechętnej euro.

Polska gospodarka trzyma się mocno na tle strefy euro

Warto zauważyć, że w strefie euro bieżące tempo wzrostu gospodarczego jest stosunkowo niskie. Problemy ma gospodarka niemiecka. Niski jest tam wskaźnik PMI w przemyśle. Problemy mają też banki niemieckie np. Deutsche Bank. To pokazuje, że największa gospodarka strefy euro przeżywa poważne turbulencje. Mówi się również o możliwości znacznych zwolnień pracowników w bankowości.

Tymczasem w Polsce sytuacja jest wyraźnie lepsza, mamy niższe bezrobocie, szybszy wzrost gospodarczy. Doszło do istotnej zmiany. Kiedyś w Polsce bezrobocie było wyższe niż w Niemczech, nawet wyraźnie wyższe a teraz sytuacja się odwróciła. Tworzone są w Polsce miejsca pracy, dzięki aktywnej polityce prorodzinnej obecnego rządu oraz dobrej polityce pieniężnej NBP. Polska polityka pieniężna  niskich stóp procentowych wpłynęła pozytywnie na nastroje konsumentów, co też pozytywnie oddziałuje na koszty obsługi kredytów hipotecznych.

Dlatego zdecydowanie warto bronić własnej waluty narodowej. Co prawda warto interesować się strefą euro, bo to jest nasz główny partner handlowy. Jednak trzeba przyznać, że partnerzy handlowi spoza strefy euro rozwijają się generalnie szybciej niż sama strefa euro. Jest więc dość prawdopodobne, że następuje pewne zmniejszenie powiązania gospodarczego między Polską a strefą euro. Dlatego warto dywersyfikować kierunki polskiego eksportu.

prof. UEP dr hab. Eryk Łon

drukuj