fot. Monika Bilska

Prof. E. Łon: Elastyczność i czujność w polityce gospodarczej kluczem do pokonania skutków koronawirusa

Poszczególne rządy zdają sobie sprawę z zagrożenia, jakie dla gospodarek poszczególnych krajów stanowi jej zamrażanie i dlatego niektóre obostrzenia będą w taki sposób wprowadzane, aby w jak najmniejszym stopniu zagrozić fazom nowo rodzącego się ożywienia gospodarczego. Warto wskazać na przykład Izraela, który wprowadził we wrześniu nowe obostrzenia związane z koronawirusem, a po mniej więcej miesiącu część z nich zniósł. Sądzę więc, że poszczególne rządy będą się charakteryzować czujnością i elastycznością – zaznaczył prof. Eryk Łon z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.

MFW podwyższa prognozy wzrostu gospodarczego na 2021 rok

Międzynarodowy Fundusz Walutowy opublikował w tym miesiącu swoje najnowsze prognozy makroekonomiczne dla świata. Generalnie rzecz biorąc, różnią się one od prognoz z czerwca 2020 roku tylko nieznacznie. Można więc powiedzieć, że utrwala się przekonanie, że w przyszłym roku będziemy świadkami bardzo szybkiego tempa wzrostu gospodarczego na świecie. Wedle przewidywań MFW, globalny PKB w ujęciu realnym w 2021 roku wzrośnie o 5,2 %. Myślę więc, że można być optymistą.

Oczywiście jednym z istotnych uwarunkowań aktualnej i przyszłej sytuacji makroekonomicznej jest i może być trwająca epidemia koronawirusa. Z jednej strony niepokoi to, że liczba nowych zarażeń rośnie. Z drugiej strony, jeżeli popatrzymy na wartość wskaźnika mierzącego w poszczególnych dniach relację nowych zgonów do nowych zarażeń, to na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy możemy zauważyć, że wartość tego wskaźnika spada. Przykładowo, o ile np. 30 marca 2020 roku relacja nowych zgonów w tym dniu do nowych zakażeń na  świecie w tym dniu wynosiła 6,9 %, o tyle wartość tego wskaźnika w dniu 1 lipca ukształtowała się na poziomie 2,7 %, a 16 października tylko 1,5 %.

Uważam, że rządy zdają sobie sprawę z zagrożenia, jakie dla gospodarek poszczególnych krajów stanowi jej zamrażanie i dlatego poszczególne obostrzenia będą w taki sposób wprowadzane, aby w jak najmniejszym stopniu zagrozić określonym fazom nowo rodzącego się ożywienia gospodarczego. Warto przy tej okazji wskazać na przykład Izraela, który wprowadził w połowie września nowe obostrzenia związane z koronawirusem, a po mniej więcej miesiącu część z nich zniósł. Sądzę więc, że poszczególne rządy będą się charakteryzować czujnością i elastycznością.

Szansa na dalszą poprawę stanu polskiej gospodarki

III kwartał obecnego roku przyniósł poprawę stanu polskiej gospodarki. Co więcej symptomy owej poprawy już mogliśmy zaobserwować w czerwcu tego roku, gdy produkcja przemysłowa w ujęciu realnym wzrosła w skali rocznej o 0,5 %. W lipcu realny roczny wzrost produkcji przemysłowej wyniósł 1,0 %, a w sierpniu 1,5 %. Co ważne wskaźnik PMI w przemyśle ukształtował się na poziomie wyższym od 50 punktów zarówno w lipcu, jak również w sierpniu i wrześniu.

Oczywiście warto będzie poczekać na kolejne dane o zarówno zmiennych realnych, jak również o nastrojach. Szczególne znaczenie mają i mieć będą dla mnie dane o nastrojach poszczególnych uczestników życia gospodarczego. Uważnie obserwować będę także zachowanie indeksów rynków akcji w poszczególnych krajach. Z moich badań wynika bowiem, że rynek akcji stanowi sprawny barometr przyszłej aktywności gospodarczej.

Rok 2021 powinien przynieść dalszą poprawę stanu polskiej gospodarki. Bardzo pozytywnie oceniam to, że pod wpływem epidemii koronawirusa w nieznacznym tylko stopniu wzrosło bezrobocie, a nastroje konsumentów i nastroje w przemyśle poprawiły się od dołka zanotowanego wiosną tego roku. Co do szczegółowych wartości zmiennych to czekam na najnowszą projekcję inflacji oraz PKB.

Ważne znaczenie mieć będą dla mnie także kolejne prognozy analityków publikowane na łamach tygodnika ,,The Economist”. Gdy chodzi o to drugie źródło to od kilku miesięcy możemy zauważyć, że w prognozach tych uwidacznia się wyraźna tendencja polegająca na tym, że przewidywana realna skala spadku PKB w Polsce powinna być jedną z najniższych w Europie, a przede wszystkim wyraźnie niższa niż w strefie euro. Odporność naszej gospodarki jest więc znaczna.

Bank Anglii rozważa ujemne stopy procentowe

Bank Anglii zwrócił się do banków komercyjnych z prośbą o konkretne informacje na temat gotowości tych banków do radzenia sobie z zerową lub ujemną stopą procentową oraz krokach, które musiałyby zostać podjęte, aby przygotować się na ich wdrożenie. Myślę, że Bank Anglii chce mentalnie przygotować osoby kierujące bankami komercyjnymi do tego typu rozwiązania.

Nie jest jednak przecież pewne, że na przykład ujemne stopy zostaną przez Bank Anglii na pewno wprowadzone. Może bardziej chodzić o mentalne przygotowanie obywateli na tego typu scenariusz. Gdyby jednak gospodarka brytyjska kontynuowała proces wychodzenia z trudności gospodarczych, to prawdopodobnie obniżka stóp procentowych do ujemnego poziomu nie byłaby potrzebna.

Skup obligacji korporacyjnych alternatywą dla ujemnych stóp procentowych

Ujemne stopy procentowe są instrumentem nadzwyczajnym. Mamy na świecie niejako 2 modele. Pierwszy model sprowadza się do tego, że stopy procentowe ujemne od momentu ich wprowadzenia wciąż kształtują się na takim właśnie, czyli ujemnym poziomie. Z taką sytuacją mamy do czynienia w przypadku Danii, Japonii oraz Szwajcarii.

Z inną sytuacją mamy z kolei do czynienia w przypadku Szwecji. Tam faktycznie przez pewien czas stopy procentowe były ujemne, ale od pewnego czasu są już zerowe. Co ciekawe, 30 czerwca tego roku zarząd Banku Szwecji zdecydował o wprowadzeniu programu skupu obligacji korporacyjnych. Być może więc jest to swoista alternatywa dla ujemnych stóp procentowych ? Warto zauważyć, że prezes PKO BP Zbigniew Jagiełło także wyraził przekonanie, że NBP mógłby kupować obligacje korporacyjne emitowane przez spółki wchodzące w skład indeksu WIG20.

Korzystne dla Polski oceny ratingowe

2 października agencja Standard & Poor’s utrzymała ocenę ratingową Polski na poziomie A-/A-2 odpowiednio dla długo- i krótkoterminowych zobowiązań w walucie zagranicznej oraz A/A-1 odpowiednio dla długo- i krótkoterminowych zobowiązań w walucie krajowej. Perspektywa ratingu pozostała na poziomie stabilnym. To wyraz zaufania inwestorów zagranicznych do polskiej gospodarki.

Co ciekawe, minister finansów, funduszy i polityki regionalnej Tadeusz Kościński zaznaczył, że agencja Standard & Poor’s podkreśliła, iż polska polityka pieniężna prowadzona jest rozważnie, a system bankowy jest stabilny.

Ekspansja monetarna i fiskalna łagodzi zjawiska kryzysowe

W związku z epidemią koronawirusa podjęte zostały zdecydowane działania łagodzące zarówno w zakresie polityki pieniężnej, jak również budżetowej. Z uwagi na skalę kryzysu uwidocznionego w II kwartale tego roku niezbędne było podjęcie działań skutkujących powiększeniem deficytu budżetowego. Bank centralny obniżając stopy procentowe sprzyja temu, aby koszt obsługi długu publicznego był jak najniższy. Mamy tu więc do czynienia z przykładem współdziałania polityki pieniężnej i polityki budżetowej.

W przyszłości dalsze łagodzenie polskiej polityki pieniężnej jest możliwe, ale aktualnie nie jest niezbędne. Trzeba być elastycznym i czujnym. Bardzo dużo zależy od tego, jak polscy konsumenci zareagują na wprowadzane obostrzenia związane z epidemią koronawirusa. Obostrzenia te są mniejsze, niż te wprowadzone wiosną i można mieć przekonanie, że nasza gospodarka stosunkowo łagodnie przejdzie przez etap owych obostrzeń, zwłaszcza że polscy konsumenci mają zapewne świadomość, że owe obostrzenia mają charakter czasowy.

Efektami łagodzenia polskiej polityki pieniężnej oraz budżetowej są: poprawa nastrojów konsumentów oraz nastrojów w przemyśle, poprawa rocznej realnej dynamiki produkcji przemysłowej oraz to, że – jak to wynika z różnych prognoz – spadek realnego tempa PKB w Polsce będzie w tym roku stosunkowo niski na tle innych krajów.

Co do inflacji to warto przypomnieć, że znajduje się ona aktualnie w granicach dopuszczalnego pasma odchyleń od celu inflacyjnego. Za znaczne osiągnięcie uważam to, że wskaźnik PMI w przemyśle od lipca 2020 roku znajduje się powyżej granicy 50 punktów, co oznacza, że przemysł wszedł w fazę ekspansji. Jest to ogromnie ważne zważywszy na to, że od października 2018 roku do czerwca 2020 roku wspomniany wskaźnik przyjmował wartości niższe od 50 punktów.

NBP zwiększył płynność podmiotów gospodarczych

Poza tym warto przypomnieć, że wskaźniki płynności podmiotów niefinansowych w końcu I półrocza tego roku ukształtowały się na wyższym poziomie niż w końcu I półrocza roku poprzedniego. To bardzo ważne zważywszy na fakt, że płynność to zdolność danego podmiotu gospodarczego do regulowania swych zobowiązań. Dzięki temu niefinansowe podmioty gospodarcze stają się bardziej wiarygodne dla banków.

Ponadto warto zauważyć, że 7 października tego roku Narodowy Bank Polski został uhonorowany nagrodą główną „Dziennika Gazety Prawnej” za niezwykle szybkie i sprawne zapewnienie płynności całej polskiej gospodarce i przedsiębiorcom na niespotykaną nigdy wcześniej skalę. Nie należy więc szerzyć defetyzmu.

Promocja patriotyzmu gospodarczego przez spółki Skarbu Państwa

Bardzo cieszy mnie działalność spółek Skarbu Państwa, która przeniknięta jest w coraz większym stopniu duchem patriotyzmu gospodarczego. Przykładowo na niemal 1800 należących do koncernu PKN Orlen stacjach paliw w Polsce, 85% asortymentu pozapaliwowego pochodzi właśnie z Polski.

Ten przykład zdecydowanie pokazuje, że ,,kapitał ma narodowość”, a repolonizacja miała i ma swój głęboki sens. Warto więc wspierać rozwój spółek mających centra decyzyjne w Polsce. Można sądzić, że kierownictwo tego typu przedsiębiorstw będzie dobrze rozumiało, czym jest patriotyzm gospodarczy.

Polacy cenią polskie produkty

Postawę promowania patriotyzmu gospodarczego doceniają konsumenci. Według badań przeprowadzonych przez instytut Kantar, trzech na czterech Polaków uważa, że koncerny takie jak PKN Orlen powinny aktywnie angażować się we wspieranie polskich producentów. Prawie 90% Polaków do zakupu towaru zachęca informacja o jego krajowym pochodzeniu, a aż 80% uważa, że polskie produkty są lepsze i bardziej ekologiczne.

Zyski z rezerw walutowych NBP mogłyby być dodatkiem dla polskich emerytów

Myślę, że warto poważnie rozważyć koncepcję, w myśl której część polskich rezerw walutowych mogłaby być inwestowana w akcje i papiery dłużne po to, aby zyski z tych inwestycji mogły stawać się dodatkiem dla polskich emerytów. Można by tu skorzystać z doświadczeń funkcjonowania Funduszu Naftowego w Norwegii.

Ponadto gdyby NBP, korzystając z doświadczeń Banku Japonii, skupował jednostki funduszy inwestycyjnych lokujących kapitał na rodzimym rynku akcji, mogłoby to wesprzeć rozwój Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie. Dzięki temu  polski bank centralny mógłby oddziaływać na polską gospodarkę za pomocą kanału rynku akcji.

prof. UEP dr hab. Eryk Łon

drukuj