Prof. A. Jabłoński: Teraz jest walka o to, żeby w czasie prekampanijnym nie stracić twardego elektoratu
Strona rządowa jest gotowa do dyskusji merytorycznej, tylko druga strona nie daje jej szans i okazuje się, że nieźle na tym wychodzi, bo przynajmniej nie traci wyborców. Istnieje obawa, że ten brak reakcji będzie jednak odcztany za słabo i dlatego strona rządowa wchodzi w polemikę – powiedział prof. Arkadiusz Jabłoński, socjolog z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, we wtorkowych „Aktualnościach dnia” w Radiu Maryja.
Trwa prekampania wyborcza. Politycy walczą o głosy wyborców. W tym wszystkim mamy do czynienia z coraz gorętszym sporem personalnym.
– Politycy coraz bardziej „dotykają się” wzajemnie, widząc, że ma to większy skutek niż przedstawianie tez programowych. Stąd bierze się narastająca agresja, negatywne elementy w prekampanii wyborczej. Teraz jest walka o to, żeby w tym czasie prekampanijnym nie stracić twardego elektoratu. W sytuacji, w której jedna strona bardzo agresywnie uderza, nie boi się kłamać w najbardziej istotnych sprawach, obraża przeciwnika politycznego, to druga strona obawia się, że jeżeli na to nie zareaguje, to pokaże słabość, że nie jest zdolna do adekwatnej odpowiedzi. To powoduje schodzenie z poziomu merytorycznej dyskusji na poziom przezwisk, wzajemnego szukania personalnych słabości – zauważył prof. Arkadiusz Jabłoński.
Strona rządowa ma na pewno program i byłaby zdolna do dysputy programowej. Tymczasem nie chce jej podejmować opozycja.
– Strona rządowa jest gotowa do dyskusji merytorycznej, tylko druga strona nie daje jej szans i okazuje się, że nieźle na tym wychodzi, bo przynajmniej nie traci wyborców. Istnieje obawa, że ten brak reakcji będzie jednak odcztany za słabo i dlatego strona rządowa wchodzi w polemikę – zaznaczył socjolog.
Obecnie na przepychaniu się dwóch największych partii korzysta Konfederacja.
– Fenomen Konfederacji bierze się z konsekwencji. Jest to partia, która buduje swój kapitał polityczny na pewnym konsekwentnym, często merytorycznie uzasadnionym piętnowaniu różnych słabości w wykonaniu obozu rządowego i w dużej mierze opozycji. Ta piętnowana jest za opuszczenie tzw. elektoratu wolnorynkowego, mniejszych czy większych przedsiębiorców, którzy oczekują daleko idących uproszczeń podatkowych, minimalizacji danin, opłat. W tej chwili nie znajdują wśród klasy politycznej jednoznacznego poparcia, które niekiedy ociera się o demagogię, ale jest miłe dla ucha tych ludzi – mówił gość Radia Maryja.
Konfederacja prowadzi grę wyborczą. Nie może teraz powiedzieć, że wejdzie w koalicję z jakąś partią polityczną, bo to znacząco osłabiłoby ich pozycję – podkreślił prof. Arkadiusz Jabłoński.
– W ich dobrze pojętym interesie politycznym jest nieujawnianie ewentualnej chęci współpracy z którymś z podmiotów. Wszystko zależy od tego, jaki będzie poziom poparcia. Jeżeli będzie on bliżej 20 proc., to myślę, że jest tutaj duża szansa dogadania się. Pytanie, z którą stroną? Jeżeli będzie to poniżej 15 proc., to utrzymywanie radykalnego sprzeciwu wobec duopolu dwóch partii będzie w ich interesie – zaznaczył socjolog.
Cała rozmowa z prof. Arkadiuszem Jabłońskim dostępna jest [tutaj].
radiomaryja.pl



