fot. PAP/Wiktor Dąbkowski

Próby uchylania immunitetów politykom PiS polityczną zemstą Donalda Tuska?

Sejm zagłosował za uchyleniem immunitetu Jarosławowi Kaczyńskiemu, Mariuszowi Błaszczakowi oraz wyraził zgodę na aresztowanie posła Dariusza Mateckiego. Opozycja wskazała na polityczną zemstę i prześladowania ze strony Donalda Tuska.

Część obrad Sejmu dotycząca immunitetu Mariusza Błaszczaka została utajniona. Posłowie nie mogli używać urządzeń elektronicznych, a dziennikarze mieli zakaz wstępu na salę posiedzeń. Wszystko po to, aby ukryć prawdę – przekonywał były premier Mateusz Morawiecki.

– Podczas debaty każdy nabrałby przekonania, że to jest jedna wielka hucpa. Atak nie ma żadnych podstaw prawnych – zaznaczył poseł Mateusz Morawiecki.

Tajności posiedzenia bronił poseł Jarosław Urbaniak z Koalicji Obywatelskiej, który za zamkniętymi drzwiami uzasadniał wniosek o uchylenie immunitetu Mariusza Błaszczaka.

– Nie zasłaniamy się tajemnicą, tylko sprawa jest objęta klauzulą tajemnicy. I to, że ktoś kilka lat temu zdradził jedną z najbardziej strzeżonych tajemnic naszego państwa, nie oznacza, że dalej mamy tę tajemnicę rozpowszechniać – wskazał poseł Jarosław Urbaniak.

Upolityczniona prokuratura chce postawić byłemu ministrowi obrony narodowej zarzuty związane z odtajnieniem przez niego planów obronnych Polski z okresu pierwszych rządów Donalda Tuska. Zakładały one obronę kraju na linii Wisły.

– To był mój obowiązek jako ministra obrony narodowej, jako polskiego polityka, żeby „spalić te plany”, żeby one nie mogły wrócić razem z Donaldem Tuskiem, który wrócił do władzy – podkreślił Mariusz Błaszczak.

PiS prezentując odtajnione plany, przypominał też, że za rządów PO-PSL masowo likwidowane były jednostki wojskowe na wschodzie kraju. To był mocny przekaz dla wyborców z tamtych terenów – wskazał politolog dr Andrzej Skiba z Uniwersytetu Gdańskiego.

– Wystarczy spojrzeć, jak wyglądają działania wojenne na Ukrainie, w jaki sposób Rosjanie postępowali w Buczy – zwrócił uwagę dr Andrzej Skiba.

Mariusz Błaszczak miał pełne prawo do odtajnienia fragmentów tych dokumentów. Potwierdzają to zapisy Ustawy o ochronie informacji niejawnych oraz Ustawy o urzędzie Ministra Obrony Narodowej, które są zgodne z NATO-wskimi standardami – powiedział pułkownik Mariusz Kozłowski, emerytowany oficer Służby Kontrwywiadu Wojskowego.

– Od 26 lat Ustawa o ochronie informacji niejawnych daje ministrowi obrony narodowej, bez znaczenia jakiej prowinencji politycznej ta osoba jest,  pełne prawo do tego, żeby zarządzać informacjami niejawnymi w swoim resorcie – wyjaśnił płk Mariusz Kozłowski.

Bezpodstawny jest też zarzut wobec Mariusza Błaszczaka, że odtajnił fragmenty planów bez zgody kierownictwa sztabu generalnego.

– Żaden przepis w Ustawie o ochronie informacji niejawnych nie nakłada obowiązku na to, żeby minister pytał swojego podwładnego, czy na tym dokumencie należy znieść klauzulę tajności, czy nie – wskazał płk Artur Hejne, b. oficer służb specjalnych.

Według prezesa Prawa i Sprawiedliwości, Jarosława Kaczyńskiego, sprawa immunitetu byłego ministra ma przykryć zaniedbania obecnego rządu w sprawach obronnych.

– Nie zamówiono różnych rodzajów broni, ale także wzrost armii został zatrzymany. W zeszłym roku tylko dziesięć tysięcy (nowych żołnierzy – red.), miało być trzydzieści tysięcy – powiedział prezes PiS.

Sejm zgodził się też na uchylenie immunitetu Jarosława Kaczyńskiego na wniosek europosła Krzysztofa Brejzy z Platformy Obywatelskiej, który chce oskarżyć o zniesławienie.

Uchylanie immunitetów politykom opozycji stało podstawowym narzędziem walki politycznej dla rządu.

– Im bliżej wyborów, tym eskalacja wzrośnie. Niedługo pewnie całemu klubowi PiS uchylą immunitet i zacznie się rozliczanie PiS-u jako organizacji przestępczej – zaznaczył prof. Mieczysław Ryba, politolog.

Większość sejmowa zagłosowała również za wyrażeniem zgody na aresztowanie posła Dariusza Mateckiego. Polityk wcześniej zrzekł się immunitetu. Prokuratura chce go oskarżyć za rzekome nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości oraz rzekome fikcyjne zatrudnienie go w Lasach Państwowych.

– To jest po prostu Białoruś, to jest autorytaryzm, to jest parszywe działanie Donalda Tuska, pokazujące kim są ci ludzie, ale liczę, że nadejdzie dzień, że ci ludzie zostaną rozliczeni – powiedział poseł Dariusz Matecki.

Polityk przekonywał, że jego zatrzymanie ma uniemożliwić mu działalność w internecie, gdzie docierając do milionów Polaków punktuje rząd i kandydata Platformy Obywatelskiej na prezydenta, Rafała Trzaskowskiego.

TV Trwam News

drukuj