fot. prezydent.pl

Prezydent RP podpisze nowelizację ustawy o IPN

Prezydent Polski Andrzej Duda zapowiedział, że podpisze nowelizację ustawy o IPN i w trybie następczym skieruje ją do Trybunału Konstytucyjnego. Prezydent chce, by zbadał on, czy wolność słowa nie jest przez przepisy noweli ograniczana, a także, by ocenił kwestię tzw. określoności przepisów prawa.

W wystąpieniu polski prezydent powiedział, że nowela ustawy dotyczy bolesnej i delikatnej kwestii związanej z martyrologią narodu polskiego. Przypomniał, że w czasie II wojny światowej z rąk niemieckich nazistów zginęło 6 mln obywateli polskich, wśród których było ok. 3 mln obywateli polskich narodowości żydowskiej.

Prezydent Andrzej Duda podkreślił też, że już rok temu, gdy prowadził rozmowy na temat noweli, Izrael wyrażał oczekiwanie, że przepisy nie będą blokowały działalności artystycznej i naukowej. Jak oświadczył, to oczekiwanie środowisk żydowskich zostało zrealizowane.

W uzasadnieniu swojej decyzji o podpisaniu ustawy i skierowaniu jej do TK polski prezydent wskazał na konieczność obrony dobrego imienia Polski i Polaków oraz dobrych relacji naszego kraju z Izraelem.

– Myślę, że jest to takie rozwiązanie, które – z jednej strony – zabezpiecza polskie interesy, naszą godność, prawdę historyczną, to, abyśmy byli w sposób sprawiedliwy oceniani na świecie, aby nie pomawiano nas jako państwa i narodu. Z drugiej strony uwzględnia ono wrażliwość osób, dla których kwestia pamięci o Holocauście jest niezwykle ważna, a przede wszystkim tych, którzy ocaleli i powinni światu mówić o tym, jak pamiętają tamte czasy i co przeżyli – powiedział Andrzej Duda.

Uchwalona 26 stycznia przez Sejm (i zaakceptowana w czwartek przez Senat) nowelizacja w piątek trafiła do prezydenta. Przewiduje ona kary za przypisywanie Polsce odpowiedzialności lub współodpowiedzialności za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką. Przepisy wywołały kontrowersje m.in. w Izraelu, USA i na Ukrainie.

Decyzja prezydenta oznacza, że przepisy nowelizacji ustawy wejdą w życie i będą obowiązywać do czasu ich ewentualnego zakwestionowania przez TK.

RIRM/TV Trwam News

drukuj