fot. PAP/EPA

Prezydent Meksyku rozmawiał z Donaldem Trumpem o migrantach i tworzeniu miejsc pracy

Prezydent Meksyku Andres Manuel Lopez Obrador rozmawiał w środę czasu lokalnego przez telefon z prezydentem USA Donaldem Trumpem na temat migracji oraz tworzenia miejsc pracy. Po kilku godzinach zastrzegł, że nie omawiał kwestii muru na granicy USA-Meksyk.

„Z szacunkiem i życzliwością rozmawialiśmy o problemie migracji i możliwości wdrożenia wspólnego programu rozwoju i tworzenia miejsc pracy w Ameryce Środkowej i w naszym kraju” – napisał Andres Manuel Lopez Obrador na swoim koncie na Twitterze.

Prezydent wezwał Stany Zjednoczone, aby przyłączyły się do tzw. Planu Marshalla dla Ameryki Środkowej, zakładającego ok. 20 mld USD na prywatne i publiczne inwestycje w celu stworzenia miejsc pracy, aby ludzie nie musieli emigrować – podaje agencja Associated Press.

Po kilku godzinach Andres Manuel Lopez Obrador powiedział dziennikarzom, że nie omawiał z Donaldem Trumpem kwestii muru na granicy amerykańsko-meksykańskiej.

„Nie omawialiśmy tej kwestii w żadnej rozmowie (…) to była pełna szacunku i przyjazna rozmowa” – zaznaczył.

Donald Trump uczynił walkę z nielegalną imigracją jednym z priorytetów swojej prezydentury, m.in. naciskając na Kongres, by przeznaczył fundusze na budowę muru na granicy z Meksykiem czy wysyłając na granicę wojsko, aby nie dopuściło do jej sforsowania przez kilkutysięczną karawanę imigrantów z Ameryki Środkowej. Donald Trump, który na budowę muru domaga się 5 mld USD, napisał we wtorek na Twitterze, że jeśli Kongres nie przyzna na to środków, to mur wybuduje wojsko.

Andres Manuel Lopez Obrador odniósł się do kwestii muru po opublikowaniu przez Donalda Trumpa w czwartek na Twitterze wpisu o tym, że nowa umowa handlowa z Meksykiem i Kanadą pokryje koszty muru.

„Często mówiłem: <<Tak czy inaczej, Meksyk zapłaci za mur>>. To się nigdy nie zmieniło. Nasza nowa umowa o wolnym handlu z Meksykiem (i Kanadą), USMCA, jest o wiele lepsza niż stara, bardzo kosztowna i antyamerykańska umowa NAFTA, chociażby dzięki pieniądzom, które zaoszczędzimy, MEKSYK PŁACI ZA MUR!” – napisał Donald Trump.

Prezydent Meksyku powiadomił również, że omawiał sprawę swej ewentualnej wizyty w Waszyngtonie.

Pomimo różnic między przywódcami (Andres Manuel Lopez Obrador jest socjalistą, a Donald Trump Republikaninem), ich relacje są całkiem serdeczne – zauważa AP. Andres Manuel Lopez Obrador, który objął urząd 1 grudnia, wyraził nadzieję, że uczyni z migracji wybór, a nie konieczność dla ubogiej ludności regionu.

Wcześniej wysoki rangą przedstawiciel ds. bezpieczeństwa Meksyku oświadczył, że rząd zamknie nielegalne przejścia na południowej granicy z Gwatemalą, ale nie powiedział dokładnie, jak Meksyk zamierza zrealizować to – jak wskazuje AP – przytłaczające zadanie.

Minister spraw wewnętrznych Olga Sanchez Cordero powiedziała, że nowa administracja skończy z praktyką nieudokumentowanych czy nielegalnych przejść przez rzekę Suchiate, która stanowi główny odcinek granicy między Meksykiem a Gwatemalą. „Na południu będzie tylko jedno przejście, na moście – oświadczyła. – Komukolwiek, kto będzie chciał przedostać się nielegalnie, powiemy: <<Ustaw się w kolejce i możesz wjechać do naszego kraju>>”. Sanchez nie wyjawiła jednak, w jaki sposób zostanie to przeprowadzone.

Polityka handlowa i imigracyjna obecnej administracji amerykańskiej spowodowała, że stosunki z Meksykiem należą do najgorszych w historii.

64-letni Andres Manuel Lopez Obrador, lider lewicowego Ruchu Odnowy Narodowej (Morena), który po raz trzeci ubiegał się o prezydenturę, wykorzystał rosnące niezadowolenie społeczeństwa rządami Partii Instytucjonalno-Rewolucyjnej (PRI) w związku z rekordowym poziomem przemocy, serią skandali korupcyjnych i powolnym wzrostem gospodarczym. Prowadził swoją kampanię pod hasłem zlikwidowania korupcji i walki z przestępczością zorganizowaną.

PAP/RIRM

drukuj