Premier: W ostatnich latach przebiliśmy rozwojowy „szklany sufit”

W ostatnich latach przebiliśmy rozwojowy „szklany sufit”; poziom rozwoju dochodów Polaków w relacji do najwyżej rozwiniętych gospodarek jest najwyższy od rozpoczęcia transformacji – mówił we wtorek w expose premier Mateusz Morawiecki.

„Potrzebujemy odważnej Polski i odważnej wizji Polski, musimy dalej pracować na naszą pozycją w globalnej sieci nowoczesnych gospodarek, walutą takiej gospodarki są talent, wiedza, innowacje, regulacje, skuteczność i sprawczość” – mówił Mateusz Morawiecki.

„Dzisiaj złapaliśmy w żagle wiatr historii, właśnie w ostatnich latach przebiliśmy rozwojowy szklany sufit – poziom rozwoju dochodu Polaków w relacji do najwyżej rozwiniętych gospodarek świata jest najwyższy od rozpoczęcia transformacji a zarazem najwyższy w polskiej historii” – powiedział premier.

Jak kontynuował, musimy wystrzegać się pułapek.

„Wolny rynek, na którym nie ustanowiono uczciwych reguł konkurencji szybko ulega wynaturzeniu, prawo rozwoju ulega wtedy prawu siły i to rola państwa, aby w tej niesprawiedliwej nierównowadze przywracać normalność” – podkreślił szef rządu.

Mówił też, że przejawami globalnej niesprawiedliwości jest m.in. wzrost nierówności społecznych, powstanie silnych korporacji zdolnych do omijania systemów podatkowych, raje podatkowe czy wielkie karuzele podatkowe.

Od 2015 r. wskaźnik nierówności społecznej, tzw. wskaźnik Giniego, spadł od 2015 r. poniżej 28 pkt, czyli jest taki jak w Danii. Celem rządu jest sprawiedliwy rozwój i dalsza walka z nierównościami.

„Już teraz udaje nam się skutecznie walczyć z nierównościami, z którymi mierzy się niemal cały Zachód. Wskaźnik nierówności społecznej, tzw. wskaźnik Giniego, spadł od 2015 r. poniżej 28 pkt. To oznacza, że w zaledwie cztery lata udało nam się sprawić, że poziom nierówności jest taki jak w Danii” – mówił premier.

Dodał, że nierówności są mniejsze niż przeciętnie w Europie, mniejsze niż np. we Francji, w Niemczech, we Włoszech czy w Wielkiej Brytanii.

„Za tym idzie spadek biedy. W ciągu trzech lat wyrwaliśmy z zagrożenia biedą ok. 2 mln Polaków” – ocenił Mateusz Morawiecki. Wskazał, że to jednak „wciąż za mało”.

„Rozwój musi być sprawiedliwy. To podstawa naszego społecznego kontraktu” – deklarował.

Premier Mateusz Morawiecki oświadczył w trakcie expose, że chciałby, aby w nadchodzącej kadencji powstała i zaczęła działać strategia demograficzna i strategia wielkiego powrotu Polaków do ojczyzny. Możemy być za 20 lat znacząco większym narodem – dodał.

Jak podkreślił, chodzi o powrót „wszystkich”.

„Tych dramatycznie doświadczonych w poprzednich pokoleniach, tych ze Wschodu i tych z Zachodu. Oni wzbogacą Polskę” – stwierdził.

Jak podkreślał Morawiecki, „stoimy na progu wielu niekorzystnych trendów”, ale pomimo tego celem rządu w najbliższych czterech latach jest utrzymanie trendu wysokiego wzrostu PKB.

„Na poziomie co najmniej równym, albo i wyższym niż w strefie euro” – sprecyzował. Dzięki temu z każdym rokiem będziemy coraz bliżej poziomu życia zamożnych państw Zachodu – dodał.

PAP

drukuj