Prawo i Sprawiedliwość opracowało projekt ustawy dotyczący e-doręczeń
Prawo i Sprawiedliwość przygotowało projekt ustawy o e-doręczeniach. Przewiduje on zwolnienie samorządów z ponoszenia opłat za korzystanie z doręczeń elektronicznych.
Poczta Polska to strategiczny podmiot dla naszej gospodarki, zwłaszcza kiedy za naszą wschodnią granicą toczy się wojna. Sytuacja spółki jest jednak bardzo trudna. Ratunkiem mogą być inwestycje w nowe technologie.
– Musimy szczególnie dbać o nasze dobra narodowe i zabiegać o to, żeby były coraz lepsze, bardziej nowoczesne, rentowne, żeby radziły sobie na rynku. Poczta, aby się rozwijać, musi być aktywna w najnowszych technologiach i tam, gdzie zmienia się rynek usług. Takim rynkiem usług są e-doręczenia – wskazał Kacper Płażyński, poseł PiS.
Posłowie PiS po rozmowach, konsultacjach z ekspertami i związkami zawodowymi Poczty Polskiej przygotowali projekt ustawy o zmianie ustawy o e-doręczeniach.
– Aby to nasz narodowy operator był gwarantem w postępowaniach o e-doręczeniach, by Poczta Polska zapewniała swoim doświadczeniem, kadrami, technologią, żeby e-doręczenia nie były w różnych miejscach w Polsce, urzędach, samorządach, by te instytucje korzystały z bardzo różnych technologicznie operatorów, bo to nie jest dobre dla bezpieczeństwa Polski i przyszłości Poczty Polskiej – zauważył Kacper Płażyński.
Silna Poczta Polska jest w interesie Polski.
– Poczta Polska będzie spółką technologiczną, spółką cyfrową albo w bardzo szybkim czasie nie będzie jej wcale. W interesie Polski jest silna poczta, silne instytucje, które gwarantują usługi dla obywateli, gwarantują ich powszechną dostępność i gwarantują, że każdy Polak będzie miał równy dostęp do takich usług, a kiedy przyjdzie konieczność wykorzystania infrastruktury Poczty Polskiej także do innych zastosowań, to ona będzie gotowa i będzie to instytucja działająca na najwyższym światowym wręcz poziomie – mówił Janusz Cieszyński, poseł PiS, były minister cyfryzacji.
Ustawa o e-doręczeniach, która zmienia model finansowania doręczeń elektronicznych z obecnego, zakłada, że koszt wysłania takiego listu elektronicznego przez samorząd do obywatela wynosi 75 proc. ceny listu poleconego. To niestety prowadzi do wielu nieporozumień. Trudno bowiem w wielu przypadkach wytłumaczyć, że za coś, co jest bardziej zaawansowaną formą e-maila kosztuje około 4 złotych.
– To są kwoty, których nie da wytłumaczyć, dlatego proponujemy rozwiązanie, w którym to samorządy będą zwolnione z ponoszenia opłat za korzystanie z doręczeń elektronicznych. Utrzymanie systemu doręczeń elektronicznych, także ze względu na jego specyfikę, będzie finansowane z dotacji z budżetu państwa – oznajmił Janusz Cieszyński.
Ten model finansowania, jak przekonywał poseł Janusz Cieszyński, ma sprawić, że e-doręczania staną się najbardziej atrakcyjnym z punktu widzenia samorządów sposobem na komunikację z obywatelem. Prawo i Sprawiedliwość będzie szukać poparcia dla tego projektu u większości parlamentarnej.
TV Trwam News



