Pozew zbiorowy ws. Amber Gold odrzucony

Poszkodowani w sprawie Amber Gold zostali pozostawieni sami sobie. Sąd Okręgowy w Warszawie orzekł dziś, że pozew zbiorowy oszukanych przez Amber Gold jest niedopuszczalny parawanie. Wyrok jest nieprawomocny.

16 osób, które straciły 1,5 mln zł nie ma wątpliwości, że to przez bezczynność państwa Amber Gold mógł przyjmować od klientów lokaty. Poszkodowani złożyli w tej sprawie pozew zbiorowy domagając się w nim uznania odpowiedzialności skarbu państwa za zaniechania i błędy organów władzy publicznej.

Państwo umywa jednak ręce. Sąd Okręgowy w Warszawie orzekł dziś , że pozew zbiorowy w tej sprawie jest niedopuszczalny. O decyzji sądu zadecydowały sprawy formalne m.in. w pozwie nie ma wspólnej podstawy roszczenia powodów – przekonywał sędzia Jacek Tyszka.

Ocenie nie podlegała zasadność pozwu, a jedynie dopuszczalność prowadzenia tej sprawy w postępowaniu grupowym – wyjaśniał sędzia. Ponadto przekonywał, że nieracjonalne jest jak stwierdzono wpozwie, żewszyscy powodowie myśleli, że Amber Gold działa legalnie, ma wszelkie koncesje i „nie mieli dostępu do ostrzeżeń” przed spółką.

Gdyby sąd uwzględnił to powództwo i przesądził odpowiedzialność państwa, ofiary Amber Gold mogłyby indywidualnie domagać się od skarbu państwa pokrycia swych szkód.

Tymczasem jest kolejna afera z firmą pożyczkową, której skala może być jeszcze większa niż w przypadku Amber Gold. Gdańska prokuratura podjęła działania wobec firmy Pomocna Pożyczka. Spółka istnieje na rynku od 12 lat. Przez ten czas często zmieniała swoje nazwy. Firma oferowała niskooprocentowane pożyczki.

Warunkiem było spełnienie wyznaczonych przez nią kryteriów. Wśród nich była tak zwana opłata przygotowawcza. Sięgała ona zwykle od 5 do 10 procent wartości pożyczki.  Z informacji przekazanych przez prokuraturę okręgową w Gdańsku, łączna suma tzw. opłat przygotowawczych sięgnęła blisko 150 mln zł. Problem jednak w tym, że mało kto pożyczkę otrzymał, a firma nie zwracała pobranych pieniędzy – mówi prokurator Grażyna Wawryniuk – rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku

Oszukanych mogło zostać nawet 60 tysięcy osób. Do tej pory do prokuratury w Gdańsku zgłosiło się około sześciuset poszkodowanych działalnością spółki.

 

                                                                                         TV Trwam News

drukuj