fot. Nasz Dziennik/Marek Borawski

Powązki wolne od katów

W ciągu kilku tygodni poznamy ustalenia ministerialnego zespołu dotyczące pochówków komunistycznych dygnitarzy na Powązkach – zapowiada resort obrony.

– Został powołany przez ministra roboczy zespół, który w tej chwili pracuje – informuje płk Jacek Sońta, rzecznik MON. – Jeszcze nie ma końcowych ustaleń, ale prace są na finiszu, myślę, że to jest kwestia tygodni – zaznacza.

Powstanie zespołu to reakcja na protesty zarówno kombatanckich środowisk niepodległościowych, jak i polityków opozycji przeciwko pochówkom komunistycznych dygnitarzy na Powązkach w Warszawie przy asyście honorowej Wojska Polskiego. – Żyjemy w wolnej Polsce, która wiele wycierpiała w okresie komunizmu i która powinna tych ludzi rozliczyć, sądownie czy w inny sposób, a skoro tego nie potrafi, to przynajmniej niech ich nie nagradza – podkreśla poseł Bartosz Kownacki (PiS), który interpelował w tej sprawie do resortu obrony. Poseł domaga się zmian w przepisach regulujących tego typu pochówki. Kownacki ocenia, że podjęcie tej kwestii przez MON to właśnie efekt protestów kombatantów i opozycji. – Dochodzą nas głosy, że resort rozważa zmiany – mówi. Nad czym konkretnie pracuje zespół. – Chodzi generalnie o miejsce pochówku i o asystę wojskową – wskazuje Sońta. Ale zastrzega, że o szczegółach będzie informował po zakończeniu prac zespołu. Rzecznik dodaje, że zespół ministerialny przeprowadza konsultacje z IPN i środowiskami kombatanckimi.

– Sprawa ta miała być przedmiotem rozmowy prezesa Instytutu z ministrem Tomaszem Siemoniakiem, która ma się niebawem odbyć – przyznaje rzecznik IPN Andrzej Arseniuk. Poza tym Instytut udziela konsultacji w konkretnych przypadkach pochówków. – Ustaliliśmy z dowódcą Garnizonu Warszawa pewien rodzaj konsultacji, z zapytaniem, czy zapewnić asystę wojskową – informuje rzecznik Instytutu. Arseniuk zwraca uwagę, że IPN opowiada się za zmianami w tym zakresie.

– Generalnie chodzi o zmianę istniejących przepisów pozwalających na pochówki na Powązkach Wojskowych komunistycznych aparatczyków i przydzielanie im asysty – podkreśla Kownacki. – Najlepsze byłoby określenie, że to nie przysługuje generałom, którzy ten stopień otrzymali w okresie służby w LWP, nawet odznaczonym, można to zrobić odpowiednimi przepisami, nie ma tu problemu – uważa poseł PiS. Ponadto, w ocenie Kownackiego, powinna istnieć również ostateczna kontrola ze strony resortu. – Obawiam się, że jak zmieni się przepisy, to znowu powstaną takie sytuacje, których nie przewidzieliśmy, i znowu będą kontrowersje, dlatego po przejściu określonej procedury kwalifikacyjnej decyzję powinien podejmować za każdym razem minister obrony narodowej – mówi parlamentarzysta. – Aby był ten czynnik polityczny, żeby można było rozliczyć ministra, komu on ten pogrzeb urządził, a nie umył ręce i powiedział, że takie są przepisy – dodaje.

Poseł akcentuje, że MON nie powinno zważać na protesty środowisk postkomunistycznych i zmienić dotychczasowe regulacje. – Nawet bym się dziwił, gdyby ci komunistyczni aparatczycy nie protestowali, ale w normalnym kraju to nie powinno mieć znaczenia, to jest problem nierozliczenia przeszłości, że osoba, która była „utrwalaczem” władzy ludowej, teraz się sprzeciwia – wskazuje poseł.

Kwestię przyznania asysty wojskowej regulują przepisy ceremoniału wojskowego z 2009 roku. Natomiast gestorem miejsc na cmentarzach (Powązki Wojskowe, cmentarz Północny oraz Południowy) jest Garnizon Warszawski. Bez problemu może on odmawiać skompromitowanym w okresie PRL osobom pochówku na szczególnym dla pamięci narodowej cmentarzu, jakim są Powązki.

Obecnie według zasad, które opracował garnizon, „miejsca grzebalne tradycyjne na cmentarzu Wojskowym na Powązkach przydzielane są zmarłym: posiadają- cym stopień generała, żołnie- rzom posiadającym tytuł profesora nadany przez prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, kawalerom i damom Krzyża Virtuti Militari, kawalerom i damom Orderu Krzyża Wojskowego, żołnierzom poległym w czasie wykonywania zadań bojowych, członkom najbliższej rodziny osoby spełniają- cej jedno z wyżej wymienio- nych kryteriów, z założeniem, że przydzielane miejsce będzie w przyszłości miejscem pochówku osoby uprawnionej”.

Zenon Baranowski

drukuj