fot. PAP/Rafał Guz

Postkomuniści na najwyższych stanowiskach

„Postkomuniści z marginalnym poparciem społecznym, za sprawą politycznych i partyjnych układanek, dostają najważniejsze funkcje w państwie polskim” – grzmiał w sobotę prezydent Karol Nawrocki. Nie ma wątpliwości, że to słowa o Włodzimierzu Czarzastym – marszałku Sejmu, który stanął na czele Nowej Lewicy.

Włodzimierz Czarzasty był członkiem Socjalistycznego Związku Studentów, następnie Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. W demokratycznej Polsce związał się z postkomunistycznym SLD, którego był również przewodniczącym.

– Nie wstydzę się tego. Robiłem to, co robiłem. Historia jest moją historią, nie będę od niej uciekał, jedni to będą oceniali tak, inni inaczej, ale to ja – mówił o sobie obecny marszałek Sejmu.

To, jak Włodzimierz Czarzasty widzi historię Polski, przypomniał w ubiegłym miesiącu podczas dyskusji w Sejmie poseł Przemysław Czarnek z Prawa i Sprawiedliwości, który zacytował Włodzimierza Czarzastego.

– „Różnica między nami polega na tym, że ja pana generała Jaruzelskiego uważam za postać, którą cenię, a pana pułkownika Kuklińskiego uważam za zdrajcę” – cytował Włodzimierza Czarzastego wiceprezes PiS.

Obecnie Włodzimierz Czarzasty jest drugą najważniejszą osobą w państwie – marszałkiem Sejmu.

– Postkomuniści z marginalnym poparciem społecznym, za sprawą politycznych i partyjnych układanek, dostają najważniejsze funkcje w państwie polskim – mówił w sobotę, w 44. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego, prezydent Karol Nawrocki.

Cała Nowa Lewica otrzymała niespełna dziewięć proc. poparcia. Włodzimierz Czarzasty ma teraz zadbać o to, by poparcie partii rosło. W niedzielę został wybrany przewodniczącym Nowej Lewicy.

– Aby żaden biskup czy polityk nie mówił nam, jak mamy żyć i z kim mamy spać, bądź w co mamy wierzyć – tak Włodzimierz Czarzasty określił swoją misję.

To zapowiedź nie tylko walki z Kościołem, ale także wdrażania skrajnie lewicowych postulatów, które uderzają w rodzinę.

– Być może będzie więcej projektów lewicowych, lewackich. Znowu wrócą jakieś aborcje, „małżeństwa homoseksualne” – uważa poseł prof. Krzysztof Szczucki z PiS.

Prezydent Karol Nawrocki przypomniał w sobotę jeszcze jeden „dorobek” koalicji, na czele której stoi Donald Tusk, a której twarzą również jest Włodzimierz Czarzasty.

– Po 13 grudnia przywraca się przywileje emerytalne funkcjonariuszom Służby Bezpieczeństwa i tym, którzy gasili „światło wolności” – podkreśliła głowa państwa.

Jak więc widać, Nowa Lewica jest nowa tylko z nazwy.

TV Trwam News

drukuj