
Pos. M. Gróbarczyk o przekazaniu Ukrainie rakiet do baterii Patriot: Najgorsze jest, iż decyzje nie zapadają u nas. To wszystko jest decyzja Berlina. Władysław Kosiniak-Kamysz i Donald Tusk nie mają nic do powiedzenia. Oni są tępymi narzędziami
Do grona kłamców dołączył teraz Władysław Kosiniak-Kamysz. Oczywiste było to, że prezydent nie zgodzi się na oddanie najważniejszego uzbrojenia, jakie mamy w Polsce. Tymczasem dowiadujemy się, że to wszystko wyjeżdża z Polski na Ukrainę. Najgorsze jest to, iż decyzje o przemieszczaniu sprzętu nie zapadają u nas. To wszystko jest decyzja Berlina. Władysław Kosiniak-Kamysz i Donald Tusk nie mają nic do powiedzenia. Oni realizują decyzję, które podejmuje kanclerz Friedrich Merz, Emmanuel Macron czy Ursula von der Leyen. Oni są tępymi narzędziami – mówił Marek Gróbarczyk, poseł Prawa i Sprawiedliwości, w programie „Polski punkt widzenia” w TV Trwam.
Trwa burza wokół przekazania Ukrainie pocisków do baterii Patriot. Szef MON próbuje przekonywać, że prezydent wiedział o tych działaniach. Władysław Kosiniak-Kamysz usiłuje przenieść odpowiedzialność i polityczne konsekwencje tej decyzji na Karola Nawrockiego. Na te słowa ostro zareagowali przedstawiciele PiS, zarzucając Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi manipulację i próbę odwrócenia uwagi od działań rządu.
– Myślę, że ich głównym celem jest zrzucenie winy na prezydenta. Karol Nawrocki bardzo ładnie im odpowiedział. To zabrzmiało jak policzek wypłacony tym ludziom, którzy notorycznie kłamią. Do grona kłamców dołączył teraz Władysław Kosiniak-Kamysz. Oczywiste było to, że prezydent nie zgodzi się na oddanie najważniejszego uzbrojenia, jakie mamy w Polsce. Tymczasem dowiadujemy się, że to wszystko wyjeżdża z Polski na Ukrainę. Najgorsze jest to, iż decyzje o przemieszczaniu sprzętu nie zapadają u nas. To wszystko jest decyzja Berlina. Władysław Kosiniak-Kamysz i Donald Tusk nie mają nic do powiedzenia. Oni realizują decyzję, które podejmuje kanclerz Friedrich Merz, Emmanuel Macron czy Ursula von der Leyen. Oni są tępymi narzędziami – oznajmił Marek Gróbarczyk.
Zaistniała sytuacja pokazuje, że Donald Tusk i jego rząd jest tylko marionetką w rękach Unii Europejskiej. W momencie kiedy mleko się rozlało, winę próbuje się przerzucić na prezydenta. Argumentacja rządzących nie ma jednak żadnej logiki. Pomijany jest fakt, że Karol Nawrocki znajduje się na rosyjskiej liście osób ściganych, co świadczy, że nie zgodziłby się na przekazanie uzbrojenia, które wzmacnia bezpieczeństwo Polski wobec zagrożenia ze strony Rosji.
– Zdajemy sobie sprawę z tego, że Donald Tusk już tylko wisi na przysłowiowej smyczy w Unii Europejskiej. On wykonuje w 100 proc. ich polecenia, więc wszelkiego rodzaju informacje, że ktoś rozmawiał z prezydentem i tak dalej, to jest konfabulacja. Oni próbują zrzucić wszystko na prezydenta. Wszystkich można pomawiać, ale nie Karola Nawrockiego, który jest pierwszym człowiekiem na liście ściganym przez Władimira Putina i oddałby rakiety na Ukrainę. To jest jakaś aberracja, z którą mamy do czynienia. To jest fałsz rządzących, który służy jako alibi do tego, co dziś robią – zauważył poseł PiS.
Marek Gróbarczyk zaznaczył, że sama zmiana przepisów i zwiększenie kompetencji prezydenta w zakresie bycia zwierzchnikiem Sił Zbrojnych RP nie rozwiąże problemu, jeśli władza nie będzie respektować tych uprawnień.
– Sama kompetencja prezydenta w zakresie bycia zwierzchnikiem Sił Zbrojnych RP daje mu ogromne prerogatywy w tym zakresie. Najgorsze jest to, że dzisiaj w Polsce nie obowiązuje konstytucja. Na każdym kroku mamy łamanie prawa, deprecjonowanie sędziów. Dzisiaj nic nie działa. Nawet jeśli prezydent miałby większe kompetencje, to ten rząd i tak by ich nie respektował. Potrzebne jest jak najszybsze zakończenie rządów tych kłamców i przywrócenie prawdziwej praworządności – akcentował polityk.
radiomaryja.pl


