fot. PAP/Adam Warżawa

Pos. K. Płażyński zwrócił się do CBA o monitoring transakcji przejęcia przez Francuzów spółki SNG

Poseł PiS-u chce, by Centralne Biuro Antykorupcyjne monitorowało transakcję przejęcia od Francuzów spółki Saur Neptun Gdańsk.  Za 51 proc. udziałów w przedsiębiorstwie wodociągowo-kanalizacyjnym miasto Gdańsk miałoby zapłacić 45 mln zł.  

Poseł PiS-u z Pomorza, Kacper Płażyński, nazywa tę decyzję prezydent Aleksandry Dulkiewicz absurdalną, ponieważ za 15 miesięcy wygasa długoletnia umowa dzierżawy, a cała infrastruktura i tak przeszłaby na rzecz miasta.

Dlatego Kapcer Płażyński zawiadamia w tej sprawie Centralne Biuro Antykorupcyjne.

– Sytuacja jest dla mnie kompletnie kuriozalna, niezrozumiała. W związku z tym zawróciłem się do szefa CBA o objęcie monitoringiem tej transakcji, bo to jest transakcja, która z punktu widzenia gospodarnej, komunalnej polityki w żaden sposób się nie broni. Spółka SNG i cała transakcja, czemu Francuzi znaleźni się w Gdańsku, to pokłosie bardzo błędnych decyzji w trakcie przemian ustrojowych w Polsce. W 1992 roku Francuzi zostali zaproszeni do Gdańska. Ustalił to ówczesny prezydent Jamroż, później śp. Paweł Adamowicz bronił tej decyzji jak niepodległości – zresztą sam zasiadał w radzie nadzorczej SNG, a dzisiaj pani prezydent Dulkiewicz chce na do widzenia, bez żadnych merytorycznych powodów, przekazać Francuzom 45 mln złotych – podkreślił polityk.

Poseł PiS przypomniał, że od 2018 r. postuluje, aby nie przedłużać umowy dzierżawy spółce SNG, która i tak niebawem wygasa. Jak zaznaczył, to byłoby z korzyścią dla mieszkańców.

Kacper Płażyński dodał, że zamiast płacić miliony Francuzom, władze miasta powinny przekazać zadania SNG do funkcjonującej już spółki komunalnej Gdańska Infrastruktura Wodociągowo-Kanalizacyjna.

Miasto ma w niej 100 proc. udziałów, a cała infrastruktura dzierżawiona właśnie przez Francuzów należy do tego gdańskiego przedsiębiorstwa.

RIRM

drukuj