fot. pixabay.com

Polskie władze chcą zwiększyć ilość szczepień wśród obywateli

Polska jest w stanie wykonywać 10 mln szczepień w ciągu miesiąca – twierdzi premier Mateusz Morawiecki, który zażądał od Komisji Europejskiej egzekwowania umów zawartych z producentami preparatów. Liczba osób zaszczepionych pierwszą dawką przekroczyła w Polsce 3 miliony.

W Europie są produkowane szczepionki. Spora ich ilość trafia jednak do krajów spoza Unii Europejskiej, na co nie chcą godzić się państwa członkowskie. Premier Mateusz Morawiecki poinformował, że Unia, w tym także Polska, finansowała prace nad szczepionką.

– Dlatego mamy prawo żądać, żeby te szczepionki zostawały w Europie – powiedział premier Polski.

W podobnym tonie wypowiada się prezydent Francji. Zwiększa się presja, jakiej poddana jest Komisja Europejska, bo to ten unijny organ negocjował umowy z producentami szczepionek, a dziś nie potrafi tych umów wyegzekwować.

– Jeśli ta sytuacja się nie zmieni, będziemy musieli zastanowić się, jak uzależnić eksport do krajów produkujących szczepionki od poziomu ich otwartości – zaznaczyła Ursula von der Leyen, przewodnicząca Komisji Europejskiej.

Przewodnicząca Komisji Europejskiej podaje tu przykład Wielkiej Brytanii. Na Wyspy z krajów unijnych trafiło w ciągu sześciu tygodni 10 mln dawek szczepionki. Unia Europejska liczy, że otrzyma więcej dawek preparatów w drugim kwartale. W przypadku Polski ma być to nawet 17 milionów.

– Dostawy i ich wielkości w najbliższych tygodniach znacznie wzrosną – podkreślił Michał Dworczyk, szef kancelarii premiera.

Wynika to z deklaracji producentów. Ale właśnie w przypadku takich deklaracji minister Michał Dworczyk woli pozostać ostrożny. Już nie raz ci producenci, po wcześniejszych zapowiedziach, później ograniczali dostawy szczepionek. [więcej] 

– Polska infrastruktura, polski system logistyki szczepień, jest wykorzystywany tylko w ok. 20-25 proc., a mamy jeszcze możliwość wyskalowania tego tak, aby szczepić 10 mln osób miesięcznie – wskazał Mateusz Morawiecki.

Polski rząd chce szczepić więcej obywateli. I to właśnie w drugim kwartale dynamika szczepień ma gwałtownie rosnąć.

– Wprowadziliśmy zmianę w przepisach w taki sposób, żeby zarówno do samego procesu szczepień, jak i do kwalifikacji pacjentów włączyć osoby inne niż lekarze – mówił Michał Dworczyk.

Nie zgadza się z tym Naczelna Rada Lekarska. Twierdzi, że to igranie z bezpieczeństwem pacjentów. Ale inne stanowisko w tej sprawie ma jej były przewodniczący Maciej Hamankiewicz.

– 95 proc. osób do szczepień może być kwalifikowana nie przez lekarza. Jednak tam, gdzie pojawia się cień wątpliwości, na taką wątpliwość musi odpowiedzieć lekarz – zaznaczył dr Maciej Hamankiewicz.

W Polsce zaszczepiono 3 mln osób preparatami, które dopuściła Europejska Agencja Leków, w tym także szczepionką AstraZeneca. Zaufanie do tego medykamentu, na skutek zgłoszeń o możliwych zakrzepach krwi i w konsekwencji zgonów, gwałtownie osłabło. [czytaj więcej]

– Mamy sygnały z wielu punków szczepień, gdzie od kilkunastu do kilkudziesięciu procent osób, które były zapisane na szczepienia tym preparatem, nie pojawiają się. Rezygnują ze szczepienia – poinformował szef kancelarii premiera.

EMA prowadzi w tej sprawie badania. Ma wydać dziś rekomendacje. Stosowanie preparatu zawiesiły m.in. Francja, Niemcy, Hiszpania i Włochy. [więcej]

TV Trwam News

drukuj