Polski astronauta z zakazem wypowiedzi?
Prezes Polskiej Agencji Kosmicznej chce cenzurować wypowiedzi naukowca Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego, bo ten krytykuje unijny program i mówi, że na nim nie skorzysta Polska, a Niemcy i Francja.
Sławosz Uznański-Wiśniewski to drugi – po Mirosławie Hermaszewskim – Polak, który był w kosmosie. Jest naukowcem, w cieniu którego chętnie ogrzewa się koalicja rządząca. Jego żona jest posłanką Koalicji Obywatelskiej. Sławosz Uznański-Wiśniewski jest zapraszany na odczyty, spotkania ze studentami czy do uczestnictwa w rozmaitych gremiach. Został też zaproszony na posiedzenie Rady Polskiej Agencji Kosmicznej POLSA, na którym skrytykował unijny program bezpiecznej łączności IRIS2. Stwierdził, że projekt nie służy państwu polskiemu, lecz rządom Niemiec i Francji.
To nie spodobało prezes Polskiej Agencji Kosmicznej (POLSA), Marcie Wachowicz. W specjalnym piśmie uznała, że wypowiedzi Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego przekroczyły granice dozwolonego komentarza i są jednoznacznie polityczne.
„Powodują realne ryzyka organizacyjne, wizerunkowe i bezpieczeństwa, a także negatywnie wpływają na wiarygodność instytucji publicznych oraz relacje z partnerami krajowymi i zagranicznymi” – wskazała dr Marta Wachowicz.
Prezes Agencji sformułowała jeszcze apel.
„[…] o niezwłoczne podjęcie stanowczych działań mających na celu doprowadzenie do zaprzestania przez pana Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego publicznego komentowania kwestii związanych z działalnością Agencji, projektami strategicznymi, bezpieczeństwem państwa oraz współpracą międzynarodową” – dodała dr Marta Wachowicz.
Sławosz Uznański-Wiśniewski odniósł się do pisma prezes Wachowicz w mediach społecznościowych.
„Odbieram żądanie dla mnie zakazu wypowiedzi przez prezes POLSA jako próbę cenzury, marginalizowania i uciszania głosów krytycznych wobec braku strategicznych kompetencji i zaniechań prezes POLSA, które mogą osłabiać pozycję Polski w sektorze kosmicznym” – napisał Sławosz Uznański-Wiśniewski.
Astronauta poinformował, że jego wypowiedź dotyczyła tego, że większość środków przeznaczonych na program IRIS2 trafi do firm spoza Polski – niemieckich i francuskich. Powodem jest brak wystarczających możliwości technologicznych polskich firm w budowie satelitów telekomunikacyjnych. Pytał też, czy prawdą jest, że w 2025 r. POLSA wydatkowała mniej niż 38 proc. środków przeznaczonych przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii, a także czy prawdą jest, że Agencja nie wystąpiła o dotacje celowe na działalność merytoryczną na rok 2026.
TV Trwam News



