fot. PAP/Wojciech Pacewicz

Polska w kryzysie gospodarczym? Pos. J. Sasin: Wrócił Tusk, wróciło bezrobocie

Blisko milion bezrobotnych, zamykające się firmy i wstrzymane inwestycje – były wicepremier Jacek Sasin w „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja kreślił czarny scenariusz dla polskiej gospodarki. Polityk Prawa i Sprawiedliwości przekonywał, że sytuacja na rynku pracy gwałtownie się pogarsza, a rząd Donalda Tuska nie reaguje na narastający kryzys.

B. wicepremier, pos. PiS Jacek Sasin odniósł się na naszej antenie do obecnej sytuacji gospodarczej. Jak wskazywał, bezrobocie rośnie w zastraszającym tempie.

Sytuacja rzeczywiście staje się już bardzo groźna. Można powiedzieć, że dzieje się to, przed czym ostrzegaliśmy. Wrócił Tusk, wróciło bezrobocie. Wraca ta zmora polskich rodzin, która niszczyła polskie rodziny przez całe lata dziewięćdziesiąte i dwutysięczne. Brak pracy, brak perspektyw, brak możliwości utrzymania swoich rodzin. W ślad za tym przecież szła emigracja, rozbijanie rodzin, dzieci bez rodziców, dramaty – mówił Jacek Sasin w audycji „Aktualności dnia”.

Były minister aktywów państwowych zwracał uwagę, że problem najmocniej dotyka mniejszych miejscowości i terenów wiejskich. Jak zaznaczył, w wielu powiatach stopa bezrobocia przekracza już 20 procent, a lokalne firmy tracą płynność przez brak inwestycji i zleceń.

– Mamy rzeczywiście kryzys. To bezrobocie jest, można powiedzieć, takim widomym znakiem znacznie głębszego problemu, znacznie głębszego jeszcze kryzysu, kryzysu gospodarczego. […] i mamy całkowity brak reakcji ze strony rządu, który powinien podjąć natychmiastowe działania, aby odbudować rentowność polskich firm, polskiej gospodarki – alarmuje pos. PiS.

Pos. Jacek Sasin przekonywał, że obecny kryzys jest porównywalny z okresem pandemii COVID-19. Według niego szczególnie dramatyczna jest sytuacja małych, rodzinnych przedsiębiorstw.

Jak popatrzymy na kondycję polskich firm, to ona dzisiaj jest gorsza niż była w czasach COVID-u, czyli w czasie tego dramatycznego kryzysu związanego z lockdownami. Małe firmy, szczególnie te firmy rodzinne, firmy działające na lokalnych rynkach, cierpią z powodu wstrzymania wszystkich programów rządowych, proinwestycyjnych programów rządowych kierowanych do samorządów. Dzisiaj one nie mają zleceń, dzisiaj biją się o jakieś resztówki, o jakieś zupełnie drobne zlecenia. W związku z tym i te firmy wpadły w potężne tarapaty – podkreślił polityk PiS.

W ocenie Jacka Sasina jednym z głównych powodów pogarszającej się sytuacji gospodarczej są wysokie ceny energii i polityka klimatyczna Unii Europejskiej.

Były wicepremier mówił o konieczności odejścia od systemu ETS i Zielonego Ładu.

Nie ma w Polsce zleceń, nie ma inwestycji, nie ma pracy, a w ślad za tym rośnie bezrobocie. Tu po prostu nie ma cudów, tutaj po prostu tak musi być i tak się niestety stało. […] Pomysły Zielonego Ładu mordują europejską gospodarkę, a w pierwszej kolejności mordują gospodarkę w Polsce jako najbardziej narażonym kraju na wysokie ceny energii, na wysokie koszty produkcji – zaznaczył Jacek Sasin.

Były wicepremier krytykował również rząd za – jak mówił – brak działań osłonowych dla przedsiębiorców oraz zamrożenie strategicznych inwestycji infrastrukturalnych.

Problem dotyczy również umów podpisywanych w ramach unijnej pożyczki SAFE. [czytaj więcej]

– Program SAFE, program pożyczkowy, to program bardzo drogi. Program, który będzie kosztował Polaków konieczność spłacenia podwójnej kwoty, na jaką został zaciągnięty, a przypomnijmy, to jest około 180 miliardów złotych. […] A może być jeszcze gorzej, bo te zasady oprocentowania są w dalszym ciągu nieznane. […] Mówiono o dodatkowych kontraktach, mówiono o dodatkowym, nowoczesnym uzbrojeniu dla polskiego wojska, podczas kiedy sytuacja wygląda w sposób następujący: teraz „na łeb, na szyję” są aneksowane, zawarte już wcześniej umowy, umowy, na które zabezpieczone było finansowanie ze źródeł krajowych, z tych źródeł, które stworzone zostały jeszcze w czasie rządów Prawa i Sprawiedliwości. Mam tu przede wszystkim na myśli Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych, polskie pieniądze. Pieniądze, których nie musieliśmy pożyczać na takich rygorystycznych zasadach, jak w ramach SAFE i pieniądze, którymi mogliśmy w pełni dysponować, bo przypomnijmy przecież pieniądze z SAFE, nie mogą być przez nas wydawane na zbrojenia w najbardziej celowy sposób, czyli na zakup tego zbrojenia, które najbardziej nam jest potrzebne, a które dziś oferują firmy chociażby amerykańskie czy południowokoreańskie. Te pieniądze mogą być spożytkowane tylko na zakupy u dostawców europejskich w ramach Unii Europejskiej – przypomina pos. Jacek Sasin.

Cała rozmowa z gościem „Aktualności dnia” dostępna jest [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj