fot. twitter.com

Walka o prawdę historyczną

Władimir Putin dostrzega, że nie ma wystarczającego wpływu na to, co dzieje się w Polsce. Stąd jego kłamstwa, także na potrzeby polityki wewnętrznej – mówi minister środowiska Michał Woś.

Władimir Putin nie pierwszy raz oskarża Polskę o kolaborację z Hitlerem. To sprawa, która wywołała dyskusję i to na arenie międzynarodowej.

– Z oficjalnego profilu MSZ Federacji Rosyjskiej zostało rzucone wyzwanie USA, które, jak z tych zdjęć mogłoby wynikać, również miałyby też w jakiś sposób rzekomo wspierać Hitlera – podkreśla minister środowiska Michał Woś.

To działanie, które Władimir Putin wykonuje na potrzeby polityki wewnętrznej i własnego obozu władzy – mówi Michał Woś.

– Rozmowy z Białorusią nie przyniosły tego efektu, który zamierzał osiągnąć – wskazuje minister.

Do tego dochodzą sankcje za Nord Stream 2 i rozmowy w formacie normandzkim.  Inaczej jest z Polską, bo ta w ostatnich latach – wbrew temu, co mówi opozycja – osiągnęła wiele sukcesów także na niwie polityki historycznej. Takich osiągnięć nie było od kilku lat – przekonuje minister Woś.

– Czyli prezydenta Niemiec, który na polskich obchodach rocznicy wybuchu wojny po polsku mówi o niemieckiej odpowiedzialności; Angelę Merkel mieliśmy w obozie Auschwitz, która wprost mówi o niemieckiej odpowiedzialności za II wojnę światową – zaznacza.

Do tego  deklaracja Polski i Izraela o wspólnej prawdzie historycznej i świetne relacje ze Stanami Zjednoczonymi.

– Te wszystkie elementy wpływają na to, że Władimir Putin widzi, że nie ma wystarczającego wpływu na to, co się u nas dzieje – mówi Michał Woś.

I dlatego posuwa się do bardzo przemyślanych oszczerstw. Na te musimy być gotowi także najbliższym czasie. Trzeba je dokładnie analizować i zachować jedność – zauważa minister środowiska.

TV Trwam News

drukuj