fot. kul.pl

[TYLKO U NAS] Ks. prof. A. Maryniarczyk: Wiara i wypływająca z niej nadzieja oraz modlitwa są pomostem, którym możemy przejść nad wzburzonym życiem

Perspektywa ostatecznej wizji zwycięstwa dobra nad złem i wybawienia dotyczy Kościoła, ale także odnosi się do każdego z nas osobiście i do tego, co dzieje się teraz wokół nas. Wiara i wypływająca z niej nadzieja oraz modlitwa są jakby pomostem, którym możemy przejść nad wzburzonym życiem, nad naszą chorobą, nad pandemią koronawirusa, nad osobistymi problemami – powiedział ks. prof. Andrzej Maryniarczyk w felietonie z cyklu „Spróbuj Pomyśleć” w Radiu Maryja.

Ks. prof. Andrzej Maryniarczyk zwrócił uwagę, że w obecnych czasach wszystkim nam zdarza się szczególnie narzekać.

– Często słyszymy wokół nas narzekanie na trudne czasy, a także sami w takie narzekanie nierzadko wpadamy. Martwimy się o rodziny, Kościół, papieża Franciszka, niepokoją nas postawy biskupów, księży, polityków czy samych wierzących. Wówczas przytłacza nas pesymizm, który odbiera nam siłę i chęć do działania. Nie jest to jednak postawa prawdziwie chrześcijańska. Ks. kard. Joseph Ratzinger, późniejszy papież Benedykt XVI w raporcie o stanie wiary opublikowanym w 1985 roku wypowiedział takie znamienne słowa: „Dzisiaj bardziej niż kiedykolwiek Bóg uświadamia nam, że tylko On może zbawić swój Kościół” – wskazał duchowny.

„Kościół jest Chrystusowy i Chrystus zatroszczy się o niego” – cytował dalej.

– „Od nas wymaga pracy ze wszystkich sił, z pełnym oddaniem, z poczuciem optymizmu, ale też ze świadomością, że jesteśmy sługami niegodnymi, nawet jeśli wykonaliśmy wszystko, co do nas należy. Także w tym odwołaniu się do naszej znikomości można widzieć jedną z łask tego ciężkiego okresu, w którym wymaga się od nas cierpliwości, tej codziennej formy miłości, w której są obecne wiara i nadzieja. Chrześcijanin wie, że historia jest już zbawiona, że koniec jej będzie pozytywny, ale nie wie i my nie wiemy, przez jakie koleje losu, przeszkody dojdziemy do tego wielkiego końca. Wiemy, że moce piekielne nie zyskają przewagi nad Kościołem, ale nie wiemy dzięki spełnieniu jakich warunków, tak się stanie” – mówił felietonista Radia Maryja.

Dziś doświadczając pandemii koronawirusa jakby namacalnie doświadczamy prawdziwość tych słów – akcentował filozof.

– Ta perspektywa ostatecznej wizji zwycięstwa dobra nad złem i wybawienia dotyczy Kościoła, ale także odnosi się do każdego z nas osobiście i do tego, co dzieje się teraz wokół nas. Wiara i wypływająca z niej nadzieja oraz modlitwa są jakby pomostem, którym możemy przejść nad wzburzonym życiem, nad naszą chorobą, nad pandemią koronawirusa, nad osobistymi problemami. Wymaga się tylko od nas cierpliwości, tej właśnie formy miłości, w której są obecne wiara i nadzieja – zaznaczył ks. prof. Maryniarczyk.

Jakie z tego wypływają konkretne dla nas wskazania – zastanawiał się kapłan.

– Po pierwsze, winniśmy oprzeć nasze codzienne życie na tych dwóch znanych benedyktyńskich zasadach „Ora et Labora” – modlitwa i praca. Ostatnie tygodnie są dla nas doskonałą okazją, by tę zasadę utwierdzić w naszym życiu i wprowadzić na stałe, a mianowicie nauczyć się przemadlać każdą pracę i każdą sprawę. Po drugie, potrzebna nam jest praca u podstaw w życiu osobistym, ale i rodzinnym. Praca, która polega na odrodzeniu wiary i jej praktykowania, wychowaniu sumienia i oparciu go na Bożych przykazaniach i Ewangelii, świadczeniu swoim życiem, a nie tylko słowem o przynależności do Chrystusa. Po trzecie, zachowanie optymizmu prawdziwie chrześcijańskiego, który wyrasta z wiary i daje nam siłę do pracy i do znoszenia różnych niepowodzeń i doświadczeń życiowych – podsumował felietonista Radia Maryja.

Cały felieton ks. prof. Andrzeja Maryniarczyka z cyklu „Spróbuj Pomyśleć” można odsłuchać [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj