Niekoniecznie trzeba być uzależnionym, żeby rozpocząć terapię. Chodzi o to, żeby jak najszybciej dostrzec, że jest się na drodze, która może skończyć się uzależnieniem. Później bardzo trudno powiedzieć sobie, że jestem uzależniony. Często jest tak, że przed podjęciem terapii blokuje lęk, że ktoś potwierdzi uzależnienie. Póki tego się nie słyszy, to być może uważamy, że tego nie ma. Uzależnienie jest chorobą iluzji i zaprzeczenia – powiedziała Małgorzata Leśniewska, specjalistka psychoterapii uzależnień Franciszkańskiego Ośrodka Reintegracji OIKOS, w „Rozmowach niedokończonych” w TV Trwam.