Obraz autorstwa Freepik

Polska dziennikarka pomagała rosyjskiemu szpiegowi i pułkownikowi GRU?

Szpieg, pułkownik GRU, Paweł Rubcow posługujący się nazwiskiem Pablo Gonzalez i podający się za hiszpańskiego dziennikarza, inwigilował środowisko lewicowych pracowników mediów. W tej działalności pomagała mu jego partnerka, dziennikarka Magdalena Chodownik, która usłyszała zarzuty pomocy szpiegowi.

W wynajętym mieszkaniu w centrum Warszawy, Paweł Rubcow i Magdalena Chodownik urządzali spotkania z dziennikarzami i lewicowymi aktywistami. Nawiązali dość szerokie kontakty z różnymi osobami. Środowiska dziennikarskie zawsze były w kręgu zainteresowania służb specjalnych – zauważył ekspert ds. bezpieczeństwa, Marcin Samsel.

– Służby specjalne albo próbują mieć swoich agentów, albo ulokować swoich agentów, albo pozyskać agentów wpływu czy informatorów w tym środowisku – wyjaśnił ekspert.

Sprawę szpiega Pawła Rubcowa i jego partnerki prowadzi AWB. Agenci przeszukali mieszkanie pary. Prześwietlano ściany rentgenem, zarekwirowano laptopy, telefony, zewnętrzne dyski czy karty płatnicze. Magdalena Chodownik usłyszała zarzuty pomocy szpiegowi. Prawdopodobnie nie była świadoma działalności szpiegowskiej swego partnera.

– Historia szpiegostwa pokazuje, że zawsze było to bazowanie na uczuciach, bazowanie na emocjach i na relacjach damsko-męskich. Nic nowego pod słońcem – zauważa ekspert ds. bezpieczeństwa, Piotr Maryński.

Magdalena Chodownik była dziennikarką współpracującą z zagranicznymi redakcjami między innymi z Euronews, France 24, „The Guardian”. Była też lewicową aktywistką wpisującą się w kremlowską narrację. Opisywała rzekomo brutalne traktowanie nielegalnych imigrantów przez polskie służby.

Pisała też, że Polska jest najbardziej homofonicznym krajem w Unii Europejskiej.

Podobną działalność prowadził szpieg Paweł Rubcow – zauważył Mariusz Kamiński, były szef MSWiA.

– Bardzo walczył o prawa LGBT w naszym kraju, zresztą nie tylko w naszym kraju. W swoich korespondencjach z Ukrainy podnosiła też, że właśnie mniejszości seksualne są tam prześladowane – wyjaśnił.

Po wygranej przez Andrzeja Dudę drugiej kadencji Paweł Rubcow jako Pablo Gonzalez pisał, że wygrał populizm, a wyborcy prezydenta chętnie korzystają z dobrodziejstwa Unii, jednocześnie nie przyjmują wartości tolerancji i integracji.

Paweł Rubcow został zatrzymany w 2022 roku przez ABW. Szybko znalazło się szerokie grono jego obrońców. Byli działacze LGBT, lewicowo-liberalni dziennikarze, część zwolenników ówczesnej opozycji.

Piórem byłego szefa UOP, Piotra Niemczyka, z zatrzymania Pawła Rubcowa kpiła „Gazeta Wyborcza”.

 „Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego chwali się, że w Przemyślu złapała groźnego agenta Kremla. Wiele wskazuje na to, że sprawa może się skończyć kolejną kompromitacją polskich służb” – można było przeczytać w „Gazecie Wyborczej”.

Paweł Rubcow został przekazany Rosji w ramach największej od czasów zakończenia zimnej wojny wymiany szpiegów. Na lotnisku w Moskwie swoich agentów osobiście witał Władimir Putin.

TV Trwam News

drukuj