Polityczne zamieszanie wokół Nuclear Sharing
Eksperci zwracają uwagę, że trudno dziś jednoznacznie określić, jaką politykę prowadzi MON ws. pozyskania dla Polski atomowego parasola ochronnego. Burzę wywołały słowa wiceministra obrony Pawła Zalewskiego. Polityk stwierdził, że Polska chce uczestniczyć w programie Nuclear Sharing, ale nie oznacza to rozmieszczenia amerykańskich głowic jądrowych nad Wisłą.
Następnie szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zapewniał o zainteresowaniu Polski udziałem w programie NATO oraz o prowadzonych rozmowach dotyczących europejskiego parasola nuklearnego.
Rozwiewając wszelkie wątpliwości: Polska jest niezmiennie zainteresowana udziałem w programie NATO Nuclear Sharing.
Prowadzimy także rozmowy na temat propozycji uczestnictwa w europejskim nuklearnym parasolu ochronnym.
Stanowisko naszego rządu jest w tych kwestiach…
— Władysław Kosiniak-Kamysz (@KosiniakKamysz) August 27, 2026
Eksperci wskazują, że Nuclear Sharing może być skutecznym środkiem odstraszania, szczególnie w obliczu zagrożenia ze strony Rosji. Takimi zdolnościami dysponują między innymi Stany Zjednoczone i Francja.
Redaktor Wojciech Kozioł z portalu Defence24 zwrócił uwagę na chaos komunikacyjny w resorcie obrony w kwestii polityki pozyskania parasola ochronnego.
Dziennikarz mówił, jak mógłby wyglądać scenariusz, w którym jesteśmy w tym systemie, ale nie posiadamy głowic jądrowych.
– W tej kwestii są tutaj dwa stanowiska. To, które przedstawił minister Zalewski, zakłada, że Polska, będąc w ramach Nuclear Sharing, musiałaby stacjonować z tą bronią poza granicami kraju. Tutaj najprawdopodobniej byłyby to Niemcy jako najbliższy pod względem logistycznym partner – mówi.
– Ewentualnie, jeśli odrzucić amerykański Nuclear Sharing, zostaje jeszcze kwestia, również dyskutowanej w ostatnich latach, możliwości objęcia Polski parasolem atomowym ze strony Francji, która także posiada własne zdolności. Nie są one uzależnione od Stanów Zjednoczonych, a więc mogłaby to być pewna alternatywa. Natomiast na ten moment mamy rozbieżne stanowiska w samym ministerstwie i ciężko tutaj określić, jaka obecnie polityka jest prowadzona – dodaje.
Nuclear Sharing to program, w ramach którego Stany Zjednoczone udostępniają państwom sojuszniczym swoje zdolności w zakresie przenoszenia lub przechowywania głowic jądrowych. W tym systemie uczestniczą Niemcy, Włochy, Holandia, Belgia i Turcja.
Rozwiewając wszelkie wątpliwości: Polska jest niezmiennie zainteresowana udziałem w programie NATO Nuclear Sharing.
Prowadzimy także rozmowy na temat propozycji uczestnictwa w europejskim nuklearnym parasolu ochronnym.
Stanowisko naszego rządu jest w tych kwestiach…
— Władysław Kosiniak-Kamysz (@KosiniakKamysz) August 27, 2026
Warto zauważyć, że Rosja rozmieszcza coraz bliżej wschodniej flanki NATO taktyczną broń jądrową. Moskwa wskazywała na Białoruś.
RIRM



