(fot. PAP)

Policja szykanuje organizatorów demonstracji

Lubuska policja szykanowała organizatorów demonstracji antyrządowych. Jak poinformował szef regionu gorzowskiej Solidarności policja żądała od koordynatorów wyjazdów szczegółowych informacji.

Policja domagała się m.in. ujawnienia nazw przewoźników, numerów rejestracyjnych autobusów i nazwisk kierowców. Informacje miała weryfikować wzywając na komisariat prywatnych przewoźników, których Solidarność wynajęła na Ogólnopolskie Dni Protestu do Warszawy. Wskutek tego jeden z przewoźników wycofał się z umowy.

To kuriozalna sytuacja, wynikająca raczej z nadgorliwości lokalnych komendantów policji – stwierdził rzecznik prasowy Solidarności, Marek Lewandowski. Dodał, że związkowcy interweniowali w tej sprawie w KGP.

To dosyć żenujące zdarzenie, jeżeli policja zbierając informacje – co jest naturalne i oczywiste – o tym ile osób będzie jechać, ile będzie autobusów, nawet po to, by ułatwić przejazd (bo to setki autokarów, jadące w różnych kolumnach, więc tutaj jak najbardziej wiedza taka policji jest potrzebna), wzywa kierowców, odpytuje – to już nosi znamiona szykan i tutaj wyglądało to nam na przekroczenie prawa. Nigdy coś takiego do tej pory się nie zdarzyło. Wysłaliśmy do wszystkich naszych regionów zapytanie, czy takie zdarzenia mają miejsce gdzie indziej, na szczęście jakichś dodatkowych sygnałów nie mamy. Wychodzi na to, że dzięki interwencji Komendy Głównej Policji, takie zdarzenia nie będą już miały miejsca – tłumaczy Lewandowski. 

Tymczasem marszałek sejmu Ewa Kopacz wezwała liderów trzech central związkowych, które organizują manifestację w Warszawie na spotkanie w Sejmie. Po rozmowach na konferencji związkowcy poinformowali m.in. jaki był cel spotkania.

– Będzie brak barierek – to nie są sprawy, które w tej chwili dla mnie są najważniejsze. O wiele ważniejsze są sprawy i problemy Polaków, pracowników polskich, a czy będą barierki, czy nie, to jest jakaś drugorzędna sprawa. Przyszedłem na to spotkanie tylko z jednego powodu, bo skoro ktoś zaprasza, to się zaproszenie przyjmuje i tylko tyle. Przyjąłem do wiadomości i w tej chwili zabieram się za swoją ciężką pracę przygotowania się do jutrzejszych pierwszych naszych dni branżowych i to jest dla mnie najważniejsze – zaznacza przewodniczący NSZZ „Solidarność”, Piotr Duda.

Poseł Jarosław Zieliński przypomina, że z podobną nadgorliwością mieliśmy do czynienia przy okazji organizacji wyjazdów na wielki marsz „Obudź się Polsko” w obronie TV Trwam w Warszawie.

My to już znamy, to jednak jest coś, co się powtarza. Mieliśmy z takim działaniem policji do czynienia w niedalekiej przeszłości. Dokładnie te same metody wtedy zastosowano i wówczas żądaliśmy wyjaśnień od Ministra Spraw Wewnętrznych, Komendanta Głównego Policji; przedstawialiśmy z całego kraju informacje, które wskazywały na to, że policji nadużywała swoich uprawnień i niestety rząd się tego wyparł. Komendant Główny Policji zapewniał, że wszystko było w zgodzie z prawem a teraz widać, że w tym województwie tamta filozofia przetrwała i zostały zastosowane te same metody – akcentował poseł Jarosław Zieliński.   

Dobrze się stało, że Solidarność zgłosiła sprawę Komendzie Głównej Policji, a ta zareagowała – stwierdził poseł. Jednak jak dodał – sprawa nadgorliwego działania lubuskiej policji wymaga wyjaśnień. Poseł zapowiedział, że zażąda tego podczas jednego z posiedzeń sejmowej Komisji Spraw Wewnętrznych.

RIRM

drukuj