fot. flickr.com

Policja przechwytuje coraz więcej substancji pirotechnicznych

Policja konfiskuje coraz większe ilości substancji, które mogą służyć do wytwarzania ładunków wybuchowych. Z informacji „Rzeczpospolitej” wynika, że w ciągu ostatnich dziesięciu lat ilość przechwytywanych chemikaliów i mieszanek pirotechnicznych wzrosła piętnastokrotnie.

W 2008 r. było to ok. 25 kg, a w ubiegłym roku blisko 400 kg.

Posiadanie tzw. prekursorów materiałów wybuchowych jest legalne, jednak za produkowanie z nich ładunków grożą zarzuty.

Dr Maciej Gurtowski, ekspert ds. bezpieczeństwa wewnętrznego Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego, podkreśla, że coraz większa ilość wykrywanych substancji nie powinna niepokoić.

– Informacja ta nie powinna budzić niepokoju, gdyż ten wzrost jest nieistotny. Mamy tu do czynienia ze złudzeniem statystycznym. Przypadek jednej osoby, która posiadała kilkaset kilogramów materiałów wybuchowych, stwarza wrażenie, że mamy do czynienia z jakimś zjawiskiem masowym, z gwałtownym wzrostem zainteresowania obywateli pirotechniką. To jest złudzenie. Fakt, że policja konfiskuje więcej materiałów pirotechnicznych, to bardzo dobra wiadomość. Oznacza to, że rośnie skuteczność policji przy monitorowaniu i wykrywaniu aktywności, która może łączyć się z działalnością terrorystyczną. Z samego faktu, że rośnie wykrywalność, nie należy jeszcze wyciągać wniosku, że istotnie rośnie ryzyko wystąpienia aktu terrorystycznego przy użyciu materiałów wybuchowych, ponieważ atak terrorystyczny można przeprowadzić na wiele sposobów – mówi dr Maciej Gurtowski.

Polskie służby przyznają, że monitorują rynek takich środków oraz osoby, które interesują się chemią i wymieniają informacje.

Podmioty handlujące chemikaliami muszą zgłaszać policji wszystkie podejrzane transakcje.

Informacje na ten temat gromadzi Krajowy Punkt Kontaktowy ds. prekursorów materiałów wybuchowych.

RIRM

drukuj