Podpisano deklarację o powołaniu Koalicji Europejskiej

Dzień po konwencji, na której Prawo i Sprawiedliwość zaprezentowało swój program przedwyborczy, partie tworzące Koalicję Europejską podpisały umowę dotyczącą współpracy. Polityczne zmagania o zwycięstwo w eurowyborach ruszyły na dobre.

Powołujemy Koalicję Europejską, aby bronić Polski przed siłami antyeuropejskimi – oświadczył dziś przewodniczący PO Grzegorz Schetyna.

– Musimy być wspólnie przekonani, że to jest ten czas, czas dobrej współpracy – napisał na Twitterze Grzegorz Schetyna.

Razem z politykami Platformy na wspólnych listach znajdą się przedstawiciele: Nowoczesnej, SDL, partii Zielonych, oraz Polskiego Stronnictwa Ludowego.

– Powołanie Koalicji Europejskiej jest aktem desperacji skompromitowanych środowisk, które kojarzą się z postkomunizmem, aferami i donosami na Polskę. Ich celem jest obrona swoich wpływów i układów – napisała dziś rzecznik PiS Beata Mazurek.

Wciąż nie wiadomo, jaki będzie podział na listach nowego tworu politycznego.

– Wszystko w swoim czasie – zapowiada Bartosz Arłukowicz z PO.

Ułożenie list nie będzie jednak łatwe – podkreśla politolog dr Jacek Sokołowski z Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego.

– Na pewno tłok wśród kandydatów będzie większy. Jest wielu ludzi z opozycji, którzy chętnie by się wybrali do Brukseli i zaniechali walki o odzyskanie władzy w Polsce, tym bardziej, że perspektywy odzyskania tej władzy nie są zbyt duże – wskazuje dr Jacek Sokołowski.

Członków koalicji łączy na razie przede wszystkim wspólny wróg – Prawo i Sprawiedliwość. Wciąż nie ma konkretnego programu.

– Przedstawimy program w oparciu o kwestie europejskie – zapewnia Paulina Henning-Kloska z Nowoczesnej.

Konkretnych propozycji programowych ze strony Koalicji Europejskiej nie spodziewa się wiceszef Kancelarii Prezydenta RP Paweł Mucha.

– Nie ma żadnej, póki co, propozycji programowej. Nie przedstawiono takowej, a wiemy, że w tysiącu kwestii szczegółowych te poglądy są nawzajem wykluczające – zauważa Paweł Mucha. 

Dlatego o przyszłość koalicji już teraz obawia się Eugeniusz Kłopotek z PSL. Polityk był przeciwny wspólnemu startowi ludowców z innymi partiami opozycyjnymi.

– Póki co nie ukrywajmy, trochę się osłabiliśmy, ale zobaczymy – zaznacza Eugeniusz Kłopotek.

PSL, który kreował wizerunek partii odwołującej się do tradycyjnych wartości, teraz będzie współpracował ze środowiskami liberalnymi i lewackimi. Wyborcy ludowców mogą tego nie zrozumieć – mówi wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik.

– Wszystkich wrzucono do jednego worka, więc dzisiaj współczuję wyborcom PSL, bo oni są zupełnie pogubieni – podkreśla Michał Wójcik.

Tymczasem PiS opiera swoją kampanię na konkretnej deklaracji poprawy życia zwykłych Polaków. Proponuje m.in. wprowadzenie „500 plus” od pierwszego dziecka, dodatkowe 1100 zł dla emerytów raz w roku czy zwolnienie z podatku PIT młodych ludzi do 26. roku życia.

 – Dzisiaj my dajemy programy na stół, a nasi przeciwnicy straszą polexitem. Wszystko jest przeliczone, pieniądze na to są – zapewnia Michał Wójcik.

Stawka w wyborach do europarlamentu jest bardzo duża – mówi dr Tomasz Teluk.

– Większa przewaga w wyborach do Parlamentu Europejskiego będzie sugerowała dobrą pozycję wyjściową do zwycięstwa w wyborach parlamentarnych czy prezydenckich – wskazuje dr Tomasz Teluk.

Wybory do Parlamentu Europejskiego odbędą się 26 maja.

TV Trwam News/RIRM

drukuj