fot. flickr.com

Podkarpacie: zebrano nawet 25 kg miodu spadziowego z ula

Nawet 25 kg miodu spadziowego z ula zebrali w tym roku pszczelarze na Podkarpaciu. W ocenie prezesa Wojewódzkiego Związku Pszczelarzy w Rzeszowie Tadeusza Dylona zbiory są dobre; gdyby nie susza byłyby wyższe.

W regionie blisko połowa pasiek wytwarza przede wszystkim miód spadziowy.

„Z południowo-wschodniej Polski pochodzi około 60 proc. tego miodu. Jest on dwa-trzy razy droższy od innych” – powiedział PAP Tadeusz Dylon.

Miód spadziowy można spotkać głównie w pasiekach w lasach Bieszczadów, Beskidu Niskiego oraz pogórzy Dynowskiego i Przemyskiego.

Spadź, zwana też rosą miodową produkują mszyce. Latem pojawia się na igłach i gałęziach głównie jodeł, ale także świerków i modrzewi. Pochodzące z niej miody mają m.in. walory lecznicze.

W ubiegłym roku niesprzyjająca pogoda sprawiła, że praktycznie nie było zbiorów miodu spadziowego. Z kolei podobne do tegorocznego było miodobranie w 2016 roku, a trochę wyższe w 2015. Natomiast wcześniej zanotowano czteroletni nieurodzaj.

Na Podkarpaciu ponad 4 tys. pszczelarzy prowadzi 110 tys. rodzin pszczelich. W południowo-wschodniej Polsce na kilometr kwadratowy przypada sześć rodzin pszczelich, a przeciętna krajowa to cztery.

PAP/RIRM

drukuj