fot. pixabay.com

Podejrzany o morderstwo 13-letniej Nadii określał się jako antyfaszysta; prokuratura analizuje ten wątek

18-letni Mikołaj J., który przyznał się z do okrutnego morderstwa 13-latki, ujawniał w mediach społecznościowych związki z organizacjami antyfaszystowskimi i anarchistycznymi. Prokuratorzy prowadzący śledztwo badają także ten wątek, ale podkreślają, że jest za wcześnie, aby przesądzać, jakie motywy kierowały sprawcą.

Sąd Rejonowy w Inowrocławiu zdecydował o aresztowaniu na trzy miesiące 18-letniego Mikołaja J., który jest podejrzany o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem 13-letniej Nadii. Dziewczynka zmarła z wykrwawienia, na jej ciele było wiele ran kłutych. Chłopak przyznał się do winy.

Mikołaj na swojej stronie facebookowej zamieścił wiele różnych informacji mogących świadczyć o sympatiach i związkach z organizacjami identyfikującymi się jako antyfaszystowskie i anarchistyczne. Tłem do jego zdjęcia profilowego jest fragment grafiki z napisami „100 proc. Anti-Faschist” i „100 proc. Anti-Rassist”. Wśród zdjęć i grafik znajdują się przekreślone swastyki, symbole anarchistyczne i komunistyczne. Pośród polubionych znajdują się profile antyfaszystowskie i anarchistyczne, a także grup sztuki walki Krav Maga.

Prokurator rejonowy z Inowrocławia, Robert Szelągowski, został zapytany, czy śledczy badają również te wątki.

„Mamy świadomość tego, co dzieje się w świecie mediów społecznościowych, co sprawca lub osoby, które mogą być z nim powiązane, pisały. To wszystko monitorujemy. Mogę powiedzieć, że te kwestie są przedmiotem szczegółowych ustaleń” – zaznaczył.

Podkreślił, że „w tej chwili jest za wcześnie, aby przesądzać, jakie motywy kierowały sprawcą”.

Natomiast rzecznik Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy, Agnieszka Adamska-Okońska, zapytana o ewentualne zainteresowanie śledczych powiązaniami Mikołaja J. prezentowanymi w mediach społecznościowych odpowiedziała: „W śledztwie tym, jak w każdym innym, bierze się pod uwagę wszystkie możliwe sygnały, które docierają do organów ścigania, które mogłyby dotyczyć pobudek i motywów działania sprawcy”.

„Obecnie postępowanie jest na takim etapie, że każda informacja, która dociera do organów ścigania, jest weryfikowana” – dodała.

Sąd Rejonowy w Inowrocławiu aresztował na trzy miesiące 18-letniego Mikołaja J., który jest podejrzany o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem 13-letniej Nadii. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną zgonu nastolatki było wykrwawienie.

Z wnioskiem o zastosowanie aresztu tymczasowego do sądu wystąpiła prokuratura po przesłuchaniu Mikołaja J. i przedstawieniu mu zarzutu z art. 148 par. pkt 1, czyli zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem.

„Podejrzany przyznał się do zarzucanego czynu i złożył wyjaśnienia. Na tym etapie śledztwa nie ujawniamy szczegółów zeznania, w tym motywów działania sprawcy” – powiedział prokurator Robert Szelągowski.

Poinformował też, że została przeprowadzona sekcja zwłok 13-latki. Biegły z zakresu medycyny sądowej jako przyczynę zgonu wskazał wykrwawienie.

„W tym momencie na temat sekcji tylko tyle mogę powiedzieć. W związku z sekcją zarządzone będzie jeszcze wiele badań” – dodał.

W sprawie przesłuchano już wielu świadków. Prokurator Robert Szelągowski nadal nie chce podać, jak doszło do znalezienia zwłok i zatrzymania 18-latka.

Wcześniej rzecznik Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy, Agnieszka Adamska-Okońska, informowała, że w czasie oględzin na ciele nastolatki odkryto wiele ran kłutych – na szyi i tułowiu. Media podawały, że do odnalezienia zwłok i zatrzymania podejrzanego doszło wskutek działań policji. Funkcjonariusze mieli trafnie wytypować sprawcę, który wskazał miejsce, gdzie były zwłoki.

13-letia Nadia zaginęła w niedzielę. Była poszukiwana przez rodzinę i policję. W środę rano znaleziono zwłoki nastolatki przy pustostanie na jednym z osiedli Inowrocławia. Przeprowadzone zostały oględziny miejsca zdarzenia i zwłok.

PAP

drukuj