Podejrzany konkurs ws. pomocy dla Polonii

CBA powinno zająć się rozstrzygnięciem konkursu na pomoc Polonii na Wschodzie – powiedział poseł Marcin Mastalerek. Za rozstrzygnięcie konkursu odpowiada Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

MSZ z ogólnej puli 1,4 mln zł przeznaczonej na projekt „Współpraca z Polonią i Polakami za granicą” przyznało środki Fundacji Rozwoju Myśli Obywatelskiej.

Fundacja została powołana miesiąc przed przetargiem. Jej prezesem został Piotr Kłyk, znajomy Sławomira Mitrowskiego, doradcy Podsekretarza Stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Janusza Ciska, zajmującego się w MSZ sprawami konsularnymi i Polonią.

W postępowaniu przetargowym w imieniu Fundacji występowała również Luta Szymanowska, żona Macieja Szymanowskiego, asystenta ministra Janusza Ciska.

W postępowaniu przetargowym zostały negatywnie ocenione podmioty, które od lat zajmują się wspieraniem Polonii i Polaków za granicą, takie jak Fundacja Grodzieńszczyzna, Fundacja Pomoc Polakom na Wschodzie czy Stowarzyszenie Odra – Niemen.

– Już dziś widzimy, że konkurs został rozstrzygnięty w sposób skandaliczny. Dowiadujemy się, że wygrały go osoby związane rodzinnie i towarzysko z urzędnikami Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Konkurs przegrały organizacje, które od wielu lat zajmują się pomocą Polakom za granicą. Co więcej fundacja została założona półtora miesiąca przed rozstrzygnięciem konkursu. Niestety wygląda na to, że fundacja mogła zostać założona tylko i wyłącznie na potrzeby tego konkursu – powiedział poseł Marcin Mastalerek.

Poseł Marcin Mastalerek liczy, że sprawę jak najszybciej wyjaśni CBA.

– Dziś składam zawiadomienie do CBA. Mam nadzieje, że sprawa zostanie jak najszybciej wyjaśniona, bo jest w najwyższym stopniu podejrzana. Jakiś czas temu mieliśmy do czynienia z faktem, że pomoc Polakom z zagranicy, pomoc organizacjom polonijnym przeniesiono z Senatu do Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Dziś chciałbym publicznie zapytać ministra Sikorskiego – po co przeniesiono tę pomoc z Senatu do Ministerstwa Spraw Zagranicznych? Czy po to, by osoby związane z urzędnikami MSZ mogły dostawać intratne konkursy warte 1 mln 400 tys. zł? – pyta poseł Marcin Mastalerek.

RIRM

drukuj