fot. PAP

PO pod dyktando rosyjskiej propagandy

Kierownictwo Platformy Obywatelskiej rozpowszechnia rosyjską wersję katastrofy smoleńskiej. Sytuacja ma miejsce od 2010 roku.

W instrukcji, rozesłanej do polityków tej partii możemy przeczytać, iż za katastrofę smoleńską „odpowiadają polscy piloci”, którzy lądowali „we mgle”, samolot  był „prezydencki”, czy też wizyta premiera i prezydenta „nie były rozdzielone”.

„Budzi niepokój fakt, że takie instrukcje pojawiły się tuż po katastrofie rządowego Tu-154M” – zaznacza poseł Stanisław Piotrowicz.

– Instrukcje – jak tłumaczyć przyczyny katastrofy smoleńskiej – parlamentarzyści PO otrzymali już w dniu katastrofy, a najdalej na drugi dzień. Dla rządu Tuska, przyczyny katastrofy były znane natychmiast. To musi napawać wielkim niepokojem. Tego rodzaju instrukcje w dosłownym brzmieniu pojawiają się teraz – w ostatnim okresie. To pokazuje, że śledztwo dla rządu to tylko czcza formalność; że nie ma ono doprowadzić do niczego innego, jak do zrealizowania tej instrukcji informacyjnej, która pojawiła się tuż po katastrofie – powiedział poseł Stanisław Piotrowicz.  

Premier w swoich instrukcjach informuje posłów, iż podsycanie antyrosyjskich nastrojów oraz obarczanie Rosjan odpowiedzialnością za katastrofę smoleńską, to efekt polityki nienawiści prowadzonej przez PiS oraz Jarosława Kaczyńskiego.

Poseł Stanisław Piotrowicz zaznacza jednak, że ten rząd nie ma czym się pochwalić, więc straszy społeczeństwo opozycją.

– Ten rząd prowadzi polską gospodarkę do ruiny, do totalnej klęski w polityce zagranicznej.  Skoro nie można się niczym pochwalić, to straszy się obywateli Prawem i Sprawiedliwością, ale myślę, że to przestaje już działać. Ludzie dostrzegają to, że są permanentnie okłamywani. Kłamstw tego rządu można by było wymienić bardzo wiele – tych oczywistych, o których przekonali się już obywatele – wskazał poseł Stanisław Piotrowicz.

RIRM

drukuj