Peru: Wojsko wyjdzie na ulice Limy, by powstrzymać falę przestępczości
Władze Peru ogłosiły w czwartek stan wyjątkowy w części aglomeracji Limy i zapowiedziały wysłanie wojska na ulice, by pomogło zapanować nad przestępczością. W mieście trwa strajk kierowców autobusów, którzy domagają się działań przeciwko gangom wymuszającym haracze.
Stan wyjątkowy wprowadzono na 60 dni w 11 dystryktach stołecznej prowincji metropolitarnej oraz w jednym dystrykcie sąsiedniej prowincji Callao. Minister obrony, Walter Astudillo, potwierdził, że wojsko pomoże policji w walce z przestępczością.
Rząd zapowiedział, że stan wyjątkowy może zostać rozszerzony na inne obszary, jeśli będzie tego wymagała sytuacja.
Interwencji wojska domagali się kierowcy autobusów, którzy w ramach protestu przeciwko fali wymuszeń blokowali w czwartek ulice Limy. W ciągu ostatniego miesiąca w mieście zabito co najmniej czterech kierowców, z czego ostatniego – w niedzielę.
Minister obrony oświadczył na konferencji prasowej, że rząd wniesie do Kongresu projekt ustawy klasyfikującej zabójstwo na zlecenie, porwanie, wymuszenie i nielegalne posiadanie broni jako „terroryzm miejski”, by zaostrzyć kary za te przestępstwa.
PAP



