fot. PAP/Jakub Kamiński

Paweł Kunachowicz złożył zeznania przed komisją śledczą ds. Amber Gold

Współpracę z Marcinem P. rozwiązałem zaraz po tym, gdy dowiedziałem się, że spółka nie zleciła audytorom bilansu przepływów finansowych – zeznał przed sejmową komisją śledczą badającą aferę Amber Gold Paweł Kunachowicz. Kunachowicz to były członek rady nadzorczej Amber Gold.

Obok zasiadania w radzie nadzorczej, Paweł Kunachowicz zapewniał spółce obsługę prawną. Jak zeznał, była to praca radcy prawnego udzielającego pomocy prawnej w ramach prowadzonej przez siebie kancelarii prawnej.

Paweł Kunachowicz wskazał, że współpracę z Marcinem P. nawiązał za pośrednictwem wspólnego znajomego, Emila Marata.

Początkowo przesłuchanie Pawła Kunachowicza miało się odbyć we wrześniu. Komisja musiała jednak przełożyć termin ze względu na rozbieżne stenogramy z podsłuchów Marcina P., w których pojawiała się postać Kunachowicza. Stenogramy obejmowały rozmowę P. z Emilem Maratem na temat planowanego przez ABW wejścia do Amber Gold – mówi wiceszef komisji śledczej, poseł PiS Marek Suski.

– Dwa stenogramy z tej samej rozmowy, różnie brzmiące, jedne kierujące podejrzenia w kierunku Jacka Cichockiego, a drugie mówiące, że sam pan P. wiedział od samego siebie, iż będzie wejście służb. To pokazuje, że był parasol ochronny. Różni świadkowie twierdzą, że było zainteresowanie służb (służby twierdzą, że nie było). Tutaj widać wyraźnie, ze ktoś oszczędnie gospodaruje prawdą – wskazuje Marek Suski.

Posłowie sejmowej komisji śledczej jeszcze przed rozpoczęciem przesłuchania zapowiedzieli, że będą pytać właśnie o związki świadka ze służbami.

Paweł Kunachowicz to jedyny świadek, którego przesłuchanie zaplanowano na dzisiaj.

Zuzanna Dąbrowska/RIRM

drukuj