fot. PAP

Państwo spłaci zaległości budowlańcom

Kolejne firmy będą mogły ubiegać się o wypłatę zaległości za prace przy budowie autostrad. Nowelizacja specustawy z 2012 roku – podpisana w środę przez prezydenta – pozwala dużym firmom zgłaszać roszczenia do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Mechanizm był bardzo prosty. Firmy bez sprzętu, wykwalifikowanych pracowników i majątku startowały w przetargach na budowę autostrad. Proponowały bardzo korzystne ceny, co zapewniało im zwycięstwo. Pracę zlecały natomiast mniejszym podwykonawcom. Ostatecznie takie firmy stawały się niewypłacalne, a podwykonawcy byli odsyłani z kwitkiem. Za wykonaną pracę nie otrzymywali pieniędzy. Rząd próbując ratować sytuacje stworzył specustawę, zgodnie z którą, podwykonawcy mogli się ubiegać o wypłaty zaległości u Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Nie obejmowała ona jednak dużych firm. Po wyroku Trybunału Konstytucyjnego ustawa została znowelizowana. Wczoraj podpisał ją prezydent Bronisław Komorowski. Wciąż jednak w najgorszej sytuacji są najmniejsi podwykonawcy, małe jednoosobowe lub rodzinne firmy. Brak płynności finansowej doprowadził do ich upadku. Gwoździem do trumny okazał się również fiskus, który żądał zapłaty podatku, a także ZUS. Mniejszym przedsiębiorcom trudniej walczyć o sprawiedliwość.

Poseł Krzysztof Tchórzewski podkreśla, że niezbędna jest dogłębna zmiana przepisów dotyczących zamówień publicznych.

Chodzi o to, by przetargów nie mogły wygrywać tzw. firmy teczkowe, które nie mają własnego sprzętu, własnych maszyn i wszystkie swoje zadania wykonują podwykonawcami. Chodzi o to, by przedsiębiorca startujący do przetargu przedstawiał pewien potencjał, pewien majątek, wtedy on będzie ostrożniejszy i nie będzie wchodził w przetargi, które są nierentowne – zaznaczał poseł Tchórzewski.

Do końca stycznia tego roku podwykonawcy odzyskali prawie 189 mln. Rząd nie jest w stanie oszacować, jaka jest suma wszystkich roszczeń oszukanych przedsiębiorców.

TV Trwam News/RIRM

drukuj