fot. pixabay.com

„Pandemia głodu” w Ameryce Łacińskiej

Pandemii koronawirusa towarzyszy w Ameryce Łacińskiej „pandemia głodu”. Tak nazwały media tego regionu świata coraz bardziej dotkliwe niedożywienie najuboższych warstw jego mieszkańców, które jest następstwem ataku Covid-19.

Czterech na dziesięciu mieszkańców krajów regionu nie ma zapewnionego wystarczającego wyżywienia, a niemal jeden na dziesięciu cierpi głód – stwierdza opublikowany w środę najnowszy raport Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) o następstwach pandemii koronawirusa.

Liczba osób głodujących w regionie, która wzrasta już szósty rok, zwiększyła się w 2020 r. aż o 30 procent. Głoduje obecnie w Ameryce Łacińskiej już 59,7 mln osób – najwięcej od 20 lat.

W ubiegłym roku cierpiało z powodu głodu 9,1 proc. mieszkańców Ameryki Łacińskiej, podczas gdy przed nadejściem pandemii, w 2019 roku -7,1 proc. Oznacza to, że liczba dotkniętych klęską głodu lub ostrego niedożywienia wzrosła o 13,8 miliona osób.

PKB regionu zmalał w 2020 roku o 6,8 proc.

„To największy spadek od 120 lat” – stwierdza raport FAO.

„Fakt ten sprawił, że Ameryka Łacińska stała się regionem świata, którego ludność najmocniej ucierpiała wskutek pandemii koronawirusa, jeśli chodzi bezpieczeństwo żywnościowe” – napisał w czwartek argentyński dziennik „El Clarin”.

„Musimy stwierdzić to dobitnie i wyraźnie: Ameryka Łacińska i Karaiby znalazły się w krytycznej sytuacji, jeśli chodzi o ich bezpieczeństwo żywnościowe” – oświadczył Julio Berdegue, przedstawiciel regionu w FAO.

Kraje, w których z powodu niedożywienia cierpi w różnym stopniu najwięcej mieszkańców, to m.in. Gwatemala – ok. 50 proc., Honduras – 47 proc. i Salwador – 46 proc.

Najmniej ludzi głoduje w Brazylii, na Kubie i w Urugwaju. Według danych FAO w tych trzech krajach osób głodujących jest poniżej 2,5 proc., co nie oznacza, że nie występują tam również zjawiska „poważnego niedożywienia”.

Szczególnym przypadek wśród największych gospodarek Ameryki Łacińskiej stanowi rządzona przez centrolewicowy, peronistowski rząd Argentyna, gdzie zagrożone niedożywieniem bądź głodem jest aż 35,8 proc. ludności. W 2021 roku inflacja w Argentynie osiągnęła 52 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem. Była najwyższa od 30 lat i nawet wyższa niż w Wenezueli, podczas gdy w pozostałych krajach regionu była ona jednocyfrowa.

Jak pisze „El Clarin”, niepewna sytuacja, jeśli chodzi wyżywienie, w Argentynie silniej ugodziła w kobiety niż w mężczyzn: dotknęła ona 41,8 proc. argentyńskich kobiet i 32,2 proc. mężczyzn, co potwierdzają najnowsze badania Uniwersytetu Katolickiego Argentyny (UCA), jednej z najbardziej prestiżowych wyższych uczelni Ameryki Łacińskiej.

PAP

drukuj