fot. PAP/EPA

Pakt migracyjny zostanie wdrożony wcześniej?

Podczas posiedzenia unijnej Rady w Warszawie ministrowie spraw wewnętrznych mieli zgodzić się na wcześniejszą relokację nielegalnych migrantów. Dowiedzieliśmy się o tym z ust rzecznika niemieckiego ministra. To, że Polska będzie zmuszona do przyjęcia potwierdza unijny komisarz do spraw wewnętrznych i migracji.

Pakt migracyjny to pojęcie, które w Unii Europejskiej na dobre zaczęło pojawiać się w 2016 roku. Wstępne porozumienie co do paktu o migracji i azylu osiągnięto w roku 2020. Już wtedy pojawił się w nim zapis o mechanizmie solidarnościowym. Chodzi o to, by organy unijne decydowały o sposobie wsparcia nielegalnych migrantów przez państwa m.in. poprzez przymusową relokację. W 2023 roku osiągnięto porozumienie ws. reformy systemu, a jego głównym celem było „pogłębienie solidarności między państwami”.

– Wspaniałe wieści. Zrobiliśmy to. Mamy porozumienie ws. całego paktu o migracji i azylu – tak cieszyła się była komisarz do spraw wewnętrznych, Ylva Johansson.

Trudno podzielać tę radość, bo mechanizm relokacji zawarty w pakcie budzi obawy o bezpieczeństwo – szczególnie tych krajów, które były przeciwne polityce otwartych drzwi prowadzonej między innymi przez Angelę Merkel. Brak zgody na przyjęcie nielegalnych migrantów miał słono kosztować. Gdy ostatecznie Rada przyjęła unijny pakt w maju 2024 roku, Donald Tusk uspokajał Polaków.

– Polska będzie beneficjentem paktu migracyjnego. Nie będziemy za nic płacić. Nie będziemy musieli przyjmować żadnych migrantów z innych kierunków. UE nie narzuci nam żadnych kwot migrantów – przekonywał Donald Tusk.

Rzekomym powodem wyjęcia Polski z obowiązku przyjęcia nielegalnych migrantów miało być przyjęcie uchodźców z Ukrainy – około miliona osób.

– Donald Tusk wprowadza w błąd i okłamuje polskie społeczeństwo – zaznaczył europoseł Prawa i Sprawiedliwości, Tobiasz Bocheński.

„Sprawdzam” w sprawie powtarzanych przez Donalda Tuska słów o braku konieczności przyjmowania migrantów powiedział europoseł Konfederacji, Marcin Sypniewski. Na zadane przez polityka pytanie odpowiedziała Komisja Europejska.

„Polska jest związana wszystkimi instrumentami ustawodawczymi wchodzącymi w skład paktu o migracji i azylu, które zostały przyjęte zgodnie z unijnym zobowiązaniem do opracowania wspólnej polityki azylowej (…). Zgodnie z prawem UE nie ma prawnych możliwości zwolnienia Polski z wdrażania jakichkolwiek części paktu” – napisał w odpowiedzi unijny komisarz, Magnus Brunner.

Kolejne potwierdzenie tego, że będziemy zmuszani do przyjmowania nielegalnych migrantów padło w czwartek, podczas posiedzenia unijnej Rady ds. Wymiaru Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych. Potwierdził to rzecznik niemieckiego ministra spraw wewnętrznych.

– Wczoraj panowała również pełna zgoda ministrów spraw wewnętrznych, by jak najszybciej wprowadzić to rozporządzenie – podkreślił.

Ale przedstawiciele polskiego rządu wmawiają Polakom, że takiej sytuacji nie było.

„Nie było żadnych decyzji, zasadniczo nie zapadają na nieformalnych posiedzeniach” – napisał na portalu X szef MSWiA, Tomasz Siemoniak.

Na przyspieszeniu przymusowej relokacji zależy przede wszystkim Niemcom. Pod koniec lutego odbędą się tam przedterminowe wybory do Bundestagu. Migracja jest tematem numer jeden kampanii.

– To jest tak naprawdę wielki interes Niemiec. Niemcy prowadzili samobójczą politykę azylową, przyciągali mnóstwo nielegalnych migrantów z całego świata, mają ogromny problem, społeczny, logistyczny, ale przede wszystkim polityczny – wskazał europoseł PiS, Mariusz Kamiński.

Czy jest więc tak, że Polakom wmawia się, że nie będziemy przyjmować nielegalnych migrantów w ramach relokacji, a w rzeczywistości rząd Donalda Tuska zgłasza europejskim partnerom gotowość do jeszcze szybszego wdrożenia zapisów paktu?

– To będzie dosyć wstrząsające dla Polaków i pokaże, jak byliśmy oszukiwani i okłamywani – tak sytuację skomentował poseł Konfederacji, Przemysław Wipler.

W ostatnim czasie Komisja Europejska przesłała pismo, by rządy poszczególnych krajów przedstawiły, co poczyniono w ramach przygotowania do realizacji paktu. Ocena sytuacji migracyjnej państw wspólnoty będzie dokonana w październiku 2025 roku.

TV Trwam News

drukuj