PAP/Piotr Nowak

P. Jaki: Próba zablokowania Marszu Suwerenności to łamanie konstytucji

To łamanie konstytucji, która wskazuje, że każdy ma prawo do zgromadzeń – tak wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki reaguje na próbę zablokowania Marszu Suwerenności przez warszawski ratusz. Jutro manifestacja ma przejść ulicami stolicy.

Choć Sąd Okręgowy w Warszawie uchylił zakaz Marszu Suwerenności, to i tak warszawski ratusz nie zamierza składać broni. Rzecznik Kamil Dąbrowa złożył zażalenie, jednak i to zostało dziś przez sąd odrzucone. Prezydent stolicy Rafał Trzaskowski mówi o bezpieczeństwie. Ale te argumenty nie trafiają – póki co – ani do sądu, ani do Patryka Jakiego, który ubiegał się o prezydenturę w Warszawie.

– Te środowiska, które poprosiły o wyrażenie zgody na manifestację, to są środowiska, które podczas kampanii wyborczej w Warszawie bardzo ostro mnie krytykowały. Mimo to nie odmówiłbym im prawa do manifestacji, jak osobom z lewej strony –mówi Patryk Jaki.

Wiceminister przekonuje, że ratusz nie pierwszy raz uderza w konstytucyjne zapisy o wolności zgromadzeń.

– Mamy w Polsce dużą grupę ludzi związanych z PO-KO – patrząc również szerzej – całego obozu publicystów i mediów, które opisują codziennie łamanie praworządności, rzekome łamanie konstytucji przez rząd PiS, łamanie zasad wolności. Tymczasem ci sami ludzie nie potrafią się zastosować do podstawowej, jednej z najważniejszych praw zapisanych w konstytucji mówiącej o tym, że każdy ma prawo do zgromadzeń – dodaje Patryk Jaki.

Marsz Suwerenności przejdzie ulicami Warszawy 1 maja. Manifestacji towarzyszy hasło „Stop dyktatowi Berlina i Brukseli”. Wśród organizatorów jest Konfederacja Korwin, Braun, Liroy, Narodowcy, Młodzież Wszechpolska i stowarzyszenie Marsz Niepodległości.

TV Trwam News/RIRM

drukuj