fot. twitter.com/DudaSolidarnosc

P. Duda: Dziękuję prezydentowi za skierowanie do Trybunału Konstytucyjnego zapisów o RDS

Dziękuję prezydentowi za skierowanie do TK zapisów o Radzie Dialogu Społecznego; to jedyne, co w tej sytuacji mógł zrobić – ocenił przewodniczący „Solidarności” Piotr Duda. Jak dodał, skala kryzysu w związku z koronawirusem jest niespotykana, a propozycje rządu wydają się optymalne.

Przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” i wiceprzewodniczący RDS w wywiadzie opublikowanym na portalu tysol.pl odniósł się do zapisów specustawy o walce z koronawirusem, która umożliwia premierowi dokonywanie zmian w Radzie Dialogu Społecznego. Rzecznik prezydenta Błażej Spychalski poinformował w środę, że Andrzej Duda skieruje do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej przepisy dotyczące funkcjonowania RDS.

„Jeszcze raz dziękuję Prezydentowi za skierowanie do Trybunału Konstytucyjnego zapisów o RDS. To jedyne, co w tej sytuacji mógł zrobić. Cieszę się, że możemy na niego liczyć i to jest dla mnie dzisiaj najważniejsze. Razem ze mną cieszy się cała >>Solidarność<<, pracownicy, inne związki zawodowe wchodzące w skład Rady Dialogu Społecznego, a także pracodawcy” – powiedział szef „Solidarności”, który wcześniej krytycznie oceniał tę nowelizację.

Jak przekonywał, wprowadzone zmiany dotyczące RDS m.in. naruszają autonomię partnerów społecznych.

Piotr Duda podkreślił w wywiadzie, że żadna ustawa nie jest w stanie zrekompensować wszystkich strat, które poniesie polska gospodarka, a tym samym przedsiębiorcy i pracownicy.

„Skala tego kryzysu jest niespotykana i do tego nie wiemy, jak długo on potrwa. To, co zrobił rząd, wydaje się optymalne na ten moment, a na krytykę opozycji spuściłbym zasłonę milczenia. Wystarczy porównać jak oni sobie radzili w poprzednich kryzysach” – wskazał.

Jak dodał, „Solidarność” pilnuje przede wszystkim, aby „zbyt wiele nie przerzucano na pracowników, aby wprowadzić takie zabezpieczenia, by nie wykorzystywać tej sytuacji do nadmiernego lub nieuzasadnionego wykorzystywania kryzysu do ograniczania praw pracowniczych i liberalizowania rynku pracy”.

Zaznaczył, że najważniejszym zapisem – z punktu widzenia „Solidarności” – jest ten, który mówi, że „w firmach, gdzie są reprezentatywne związki zawodowe, bez porozumienia z nimi nie będzie wsparcia”.

„Dialog, porozumienie i dopiero pomoc państwa. Dzięki temu kwestie postoju ekonomicznego, zmniejszenia wymiaru czasu pracy, czy nawet koniecznych zwolnień, będą odbywały się w drodze konsensusu. I to jest dla nas najważniejsze” – podkreślił Piotr Duda.

Jak mówił, ważne jest również podniesienie limitu wysokości świadczeń, od których nie pobiera się podatku dochodowego.

„Słowem, będziemy mogli wypłacać członkom związku dużo wyższe świadczenia ze związkowych pieniędzy bez płacenia podatku. Wyższe będą też nieopodatkowane świadczenia z zakładowego funduszu świadczeń socjalnych dla wszystkich pracowników” – wskazał przewodniczący „S”.

Piotr Duda był też pytany, jak w obecnej sytuacji „Solidarność” będzie obchodziła 40-lecie swojego istnienia i czy w związku z tym odbędzie się planowana w sierpniu impreza rodzinna na PGE Narodowym.

Zapowiedział, że główne imprezy rocznicowe będą odwołane.

„Mimo że to piękna okrągła rocznica, nie będzie wielkiego rodzinnego festynu, który planowaliśmy 29 sierpnia na PGE Narodowym. Taką decyzję podjęliśmy na telekonferencji z szefami regionów. Z kilku powodów. Nie wiemy, ile czasu potrwa i jakie będą skutki pandemii. Nie wiemy, ilu ludzi straci pracę, zarobki, ilu straci swoich bliskich. To nie jest atmosfera do radosnej zabawy” – przyznał.

Ponadto – jak dodał Piotr Duda – wszystkie środki potrzebne są dzisiaj na ratowanie gospodarki i miejsc pracy.

„Także te, które pozyskalibyśmy od potencjalnych sponsorów. Dzisiaj są inne priorytety. Będą skromne uroczystości, na które już dzisiaj zapraszam do Szczecina, Gdańska, Jastrzębia Zdroju, Dąbrowy Górniczej oraz wielu miejsc w całej Polsce” – powiedział.

Pytany na koniec, czy wybory prezydenckie powinny odbyć się 10 maja podkreślił, że dyskusja na ten temat powinna rozpocząć się po świętach.

„Do wyborów jeszcze ponad miesiąc, a to bardzo dużo czasu. Teraz jest kluczowy tydzień dla walki z koronawirusem, a po nim zobaczymy, czy radykalne działania rządu przyniosą oczekiwane efekty. Dyskusję o wyborach należy zająć się po świętach” – ocenił szef „S”.

PAP

drukuj